Jechał „pod prąd” al. Kopisto

Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulicy Podwisłocze z al. Kopisto. Jadące pod prąd w kierunku centrum BMW zderzyło się ze skręcającym w lewo w ul. Podwisłocze renault. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Jeden z mężczyzn podróżujących samochodem został zatrzymany. Na razie nie wiadomo, czy to on nim kierował i jest sprawcą dramatu, czy był pasażerem.

W niedzielę nad ranem na skrzyżowaniu ulicy Podwisłocze z al. Kopisto doszło do dramatycznego zdarzenia. Jadące pod prąd BMW zderzyło się z renault. Kierujący renaultem i jego pasażerka trafili do szpitala, stan kobiety lekarze określają jako ciężki. Z kolei kierowca i pasażer BMW zbiegli z miejsca zdarzenia. Jeden z nich jest już w rękach policji. Poszukiwania drugiego wciąż trwają.

Do wypadku doszło o godz. 4.40. Jak ustalili policjanci, kierujący BMW, jadąc pod prąd al. Kopisto w kierunku centrum, doprowadził do zderzenia z jadącym prawidłowo 30-letnim kierowcą renault safrane, który skręcał w lewo w ul. Podwisłocze. Mężczyzna oraz jego 29-letni pasażerka zostali ranni i trafili do szpitala. Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń i jest w ciężkim stanie.

Tymczasem po zdarzeniu, kierowca i pasażer BMW pieszo uciekli z miejsca wypadku. Jeden z nich został zatrzymany przez policjantów jeszcze tego samego dnia po południu. – To 29-letni mieszkaniec powiatu tarnobrzeskiego – potwierdza nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. – Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę po godz. 16 w miejscu swojego zamieszkania. Był trzeźwy i nie stawiał oporu. Ustalamy, w jakim charakterze podróżował BMW, czy to on wówczas kierował samochodem, czy był pasażerem. Jest to kluczowa kwestia jeżeli chodzi o dalsze kroki, czyli stawianie zarzutów – dodaje.

Gdy w poniedziałek po południu pytaliśmy o tę sprawę nadkom. Adama Szeląga, zatrzymany nie został jeszcze przesłuchany, a poszukiwania drugiego mężczyzny wciąż trwały. – Policjanci standardowo zabezpieczają nagrania z monitoringu nie tylko miejskiego, ale i innych kamer, które mogły objąć to zdarzenie – relacjonował. – Funkcjonariusze rozpytują także świadków zdarzenia. Jeżeli okaże się, że jest ich niewystarczająca liczba, zapewne będziemy publikować komunikat, żeby ewentualne osoby, które wiedzą coś na temat zdarzenia lub widziały je, zgłosiły się na policję – zapowiedział.

Katarzyna Szczyrek

3 Responses to "Jechał „pod prąd” al. Kopisto"

Leave a Reply

Your email address will not be published.