Jedna lekcja o mowie nienawiści nie wystarczy

Szkoły podejmują inicjatywy i uczą, jak radzić sobie z agresją i brakiem tolerancji.

KRAJ, RZESZÓW. Podobnie jak w wielu miastach w kraju rzeszowskie szkoły organizują zajęcia o tym, jak przeciwdziałać przemocy i agresji.

Warszawa, Wrocław, Poznań, Białystok i wiele innych miast w całej Polsce organizuje lekcje przeciw mowie nienawiści. Do akcji dołączają również placówki z Rzeszowa. Większość nauczycieli, psychologów, a nawet Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma wątpliwości – inicjatywa jest dobra. Pytanie, jak zrealizować takie zajęcia, by przyniosły oczekiwany efekt i czy nie powinny zagościć w szkołach na stałe?

– W ubiegłym tygodniu prezydent Sieńko spotkał się z nauczycielami. Powiedział, że byłoby wskazane, żeby przeprowadzali takie lekcje o tematyce walki z hejtem, przeciwko mowie nienawiści czy popierające tolerancję – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Nie jest to obligatoryjne. Wszystko pozostaje oczywiście w gestii dyrektorów i nauczycieli – zaznacza. Temat może zostać zrealizowany na lekcjach wychowawczych, ale to tylko podpowiedź. Urząd miasta nie wydał konkretnych zaleceń, ile zajęć należy poświęcić i w jaki sposób je przeprowadzić.           Czy jedna godzina albo przyspieszony kurs walki z językiem przemocy i tolerancji wystarczy, by młode pokolenie nie powtarzało błędów dorosłych? – Oczywiście jedna lekcja to zbyt mało, bo – powiedzmy sobie szczerze – w szkołach dzieci nastawione są głównie na nabywanie wiedzy, natomiast brakuje czasu na poświęcanie im uwagi pod kontem rozwoju indywidualnego – nie ma złudzeń dr Danuta Ochojska, psycholog z Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Takie lekcje powinny się skupiać na rozwoju emocjonalnym i społecznym dzieci. W ich konsekwencji należy prowadzić też dodatkowe zajęcia, które wiążą się z umiejętnością kontrolowania złości, radzenia sobie w sytuacjach stresowych, ale też możliwością poszukiwania form pomocy – twierdzi psycholog. Jak mówi, radzenie sobie ze złością to problem naszych czasów. Jeżeli nie potrafimy jej przezwyciężyć, często kierujemy ją w stronę innych osób. – To taki mechanizm błędnego koła, gdy agresja się nasila, a człowiek jest nastawiony na walkę. Natomiast nie ma szukania porozumienia czy umiejętności wspólnego podejścia do różnych problemów – zauważa dr Ochojska.

Szkoły nie prowadzą zajęć, na których mogliby swobodnie porozmawiać o swoich emocjach. Teoretycznie mają zapewnioną opiekę pedagogów, ale tym zwykle brakuje czasu. – Dlatego powinny być konkretne zajęcia, prowadzone systematycznie raz w tygodniu, które uczą dzieci właściwych relacji z innymi ludźmi, negocjacji i podejścia do życia, w którym nie ma przemocy i agresji – tłumaczy dr Danuta Ochojska.

Gdy człowiek dorośnie, jest już za późno

Dzisiejsza młodzież nie zawsze jest „porządna”. Wielu zastanawia się, jak to możliwe, że w młodym wieku można się posługiwać językiem co najmniej niewłaściwym albo postępować niezgodnie z podstawowymi wartościami. Odpowiedź jest prosta. – Dzieci funkcjonują w rodzinach. Słuchają swoich rodziców i również zaczynają kształtować swoje poglądy. To też jest normalnym sposobem przejmowania pewnych zachowań w swojej rodzinie – wyjaśnia dr Danuta Ochojska. – Jeśli mają określone wzorce w mediach, różnych środkach masowego przekazu, na co dzień widzą pewne zachowania dorosłych, to naturalne, że one też je ujawniają – zaznacza.

Jeśli chcemy zmienić nasze pokolenie, nie można robić niczego na siłę. Dorośli powinni dawać określone wzorce i kształtowa wartości. Dr Ochojska podkreśla jednak, że to nie należy wyłącznie do nauczycieli ale także rodziców. – Muszą rozmawiać z dziećmi o tym, co robią. One często wchodzą na strony internetowe pełne nienawiści. Bez kontroli rodziców przyjmują różne informacje bez analizy czy dane zachowanie jest dobre czy złe. Często bezkrytycznie naśladują zachowanie rówieśników, myśląc „skoro inni tak robią, to dlaczego ja nie?” – mówi. Nie zastanawiają się nad konsekwencjami, a te bywają różne.

Lekcje walki z nienawiścią i skrajnymi poglądami warto zacząć już na etapie wczesnej edukacji. – Gdy człowiek dorośnie i już zaczyna ujawniać agresję, przemoc, a nienawiść do innych się nasila, to już jest za późno. Nie da się już ukształtować człowieka – nie ma wątpliwości dr Ochojska.

Wioletta Kruk

One Response to "Jedna lekcja o mowie nienawiści nie wystarczy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.