
RZESZÓW. Przebudowa kąpieliska przy ul. Jałowego na finiszu, tyle że…
Prawdopodobnie już w najbliższą niedzielę, 13 maja, zostaną otwarte przebudowane odkryte baseny Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z tej informacji. Jednocześnie bowiem zostanie zamknięty kryty basen, a trenujący tam pływacy zostaną bez miejsca do treningów.
Urzędnicy zapowiedzieli już, że pogoda jest korzystna i czas nalewać wodę do basenów oraz rozpocząć przygotowania do oficjalnego otwarcia kąpieliska.
Ceny wstępu na baseny nie zostały jeszcze ustalone, natomiast w niedzielę, 13 bm., mieszkańcy będą mogli wejść bezpłatnie. ROSiR przygotowuje się do otwarcia części gastronomicznej na parterze budynku, tam gdzie mieszczą się szatnie, i obok hali sportowej.
Po przebudowie zamiast dotychczasowych trzech basenów będą cztery. Dodatkowy wybudowano w miejscu brodzika. Dwie mniejsze pływalnie będą przeznaczone dla dzieci. W miejscu gdzie była betonowa fontanna powstał wodny plac zabaw. Przy basenie wyczynowym – nowoczesnym, olimpijskim – powstała trybuna. Będą pod nią sanitariaty i szatnie. Jego niecka będzie płytsza niż dotąd i w najgłębszym miejscu będzie miała 180 cm. Jednak jego długość i szerokość (50 na 21 metrów) zostaną utrzymane i basen będzie się nadawał do organizacji zawodów pływackich.
Rozgoryczenie sportowców
Otwarcie kąpieliska nie oznacza jednak radości dla wszystkich. Na ROSiR-ze trenują skoczkowie do wody. Zadzwonił do nas jeden z rodziców, twierdząc, że od jutra pływacy nie będą mieli gdzie pływać. – We wtorek dowiedzieli się, że w piątek basen zostanie zamknięty aż do września – mówi rodzic. Dlaczego? – Zostajemy na lodzie, bo nie ma własnej pompy zasilającej – dodaje. – Sekcja, która jest wizytówką miasta od piątku przestanie istnieć – podkreśla. Osoby, które korzystały z pływalni, są oburzone. – Wszystko przez otwarcie tego pseudobasenu. To jakaś fikcja aquaparku, ale prezydent musi się popisać. Boli nas to, że po 8 latach wyrzeczeń, treningów 6 dni w tygodniu ucięto wszystko jednym dyktatorskim postanowieniem osoby uważającej się za pana i władcę miasta – mówią nasi Czytelnicy.
– Tak zawsze było. Jeżeli był jeszcze ten stary basen, kryty był nieczynny. One nie mogą być razem w jednym systemie oczyszczania filtrów. Nie da się tego rozdzielić i obejść inaczej – oświadcza Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Zresztą, skoczkowie byli u prezydenta i zostali uprzedzeni – zaznacza rzecznik. Jak twierdzi, na razie innego wyjścia nie ma, bo wiązałoby się to z inwestycją, która pochłonęłaby ogromne środki.
and, wk



7 Responses to "Jedne baseny otworzą, a inne zamkną"