
RZESZÓW. Podkarpacki przedsiębiorca Marian Kapusta przejął we wtorek, 1 kwietnia, stery w Urzędzie Marszałkowskim.
Jego pierwszą decyzją było ogłoszenie godzinnej przerwy dla pracowników na posiłek. Urzędnicy nie mogą się jednak do niej przyzwyczajać, bo pan Kapusta zasiadł w fotelu marszałka Władysława Ortyla tylko na jeden dzień, dzięki wygranej licytacji podczas ostatniego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dzień marszałkowania kosztował go „tylko” 1300 zł.
ar


