
19-latkowie: Jessica N. i Sebastian K., którzy w końcu kwietnia 2019 roku zamordowali ze szczególnym okrucieństwem 38-letniego Wojciecha P, mieszkańca Słonnego (gm. Dubiecko), w piątek (25 czerwca) zostali skazani przez przemyski Sąd Okręgowy na karę 25 lat pozbawienia wolności każde. Oboje mają też zapłacić po 25 tys. złotych zadośćuczynienia matce ofiary, która w procesie była oskarżycielką posiłkową. Wyrok nie jest prawomocny.
Nieco posad 2 lata temu w cichej i spokojnej wsi Słonne w powiecie przemyskim doszło do okrutnej zbrodni. Rozegrały się tu sceny jak z horroru. Tyle, że rozegrały się naprawdę, i życie stracił 38-letni Wojciech P.
Była końcówka kwietnia 2019 roku, gdy z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kolonii Ossa na Mazowszu uciekła para 17-latków: Jessica N. i Sebastian K. Oboje mieli już bogate kartoteki policyjne. Chłopak miał 20, a dziewczyna 9 postępowań prowadzonych przed sądy dla nieletnich. Oboje mieli też trudne dzieciństwo. Poznali się w ośrodku wychowawczym i szybko połączyło ich płomienne uczucie. Razem postanowili uciec z placówki, co im się udało. Skierowali się do spokojnej podkarpackiej wioski Słonne w gminie Dubiecko. Nieprzypadkowo, tu bowiem wraz z konkubentem i wspólnym z nim dzieckiem mieszkała matka Jessici pochodząca spod Rzeszowa. Tymczasem do wsi przyjechał też Wojciech P. 38- latek pracował za granicą. Do rodzinnej miejscowości zawitał, by odwiedzić mieszkających tam rodziców.
Od drobnej sprzeczki do zbrodni
Była niedziela, 28 kwietnia 2019 roku. Tak się jakoś złożyło, że przed wiejskim sklepem doszło do sprzeczki między parą nastolatków i 38- latkiem.17- -latkowie odeszli, Wojciech P. wstąpił do sklepu i kupił 6 butelek piwa. Z zakupami poszedł do domu konkubenta matki Jessici. Tam byli już dziewczyna i Sebastian K. Nastolatkowie, gospodarz i Wojciech P. zasiedli wspólnie do stołu i zaczęli pić. Około godz. 18 matka Jessici wraz z jej kilkuletnim przyrodnim bratem wyjechała do Rzeszowa, a jej konkubent zasnął. 38-letni gość biesiadował dalej z nastolatkami. Wkrótce jednak miało dojść znów do nieporozumień między parą młodych ludzi, a 38- latkiem. Ten, według zeznań Jessici, miał ją wyzywać pomimo zwracania mu uwagi, by tego nie robił, a także usiłować pocałować dziewczynę.
Właśnie takie zachowanie Wojciecha P. miało sprowokować parę do agresji wobec 38- latka. 17- latkowie rzucili się nań z pięściami, kopali go, skakali po nim oraz pluli na leżącego mężczyznę, a on się nie bronił. Późniejsza sekcja zwłok Wojciecha P. wykazała, że był kompletnie upojony alkoholem. Jednak taka „kara” za złe zachowanie 38- latka wobec 17-letniej Jessici wydała się jej zbyt mała. Dziewczyna poszła do piwnicy po siekierę, którą wręczyła następnie swemu chłopakowi. Miała zachęcać go do zadawania ciosów. Jak wyjaśniał potem Sebastian K., posłuchał jej, kierowany płomiennym uczuciem do Jessici. Jak później ustalono 17- latek zadał Wojciechowi P. 36 ciosów siekierą głównie w okolice głowy. Następnie para załadowała zwłoki 38- latka na taczki, przykryła je prześcieradłem i wywiozła, porzucając w rowie w pobliżu nieczynnego ośrodka wypoczynkowego. Grozę potęguje fakt, że nastolatkowie przewozili zwłoki Wojciecha P. koło domu rodziców zamordowanego …Tymczasem 17-latkowie pozbywszy się zwłok, spokojnie wrócili do domu konkubenta matki Jessici. Tu obmyli z krwi denata taczki, umyli ostrze siekiery oraz podłogę, a następnie poszli spać.
Poczytalni i zdemoralizowani
Zwłoki 38-latka znalazł wczesnym rankiem następnego dnia nocny stróż powracający z pracy do domu. Były zmasakrowane i w samej bieliźnie. Przybyli na miejsce śledczy nie mieli wątpliwości, że mają do czynienia z zabójstwem. Szybko dotarto do domu konkubenta Jessici N. Po przesłuchaniu gospodarza i matki dziewczyny oraz nastolatków ustalono, że to ci ostatni mają związek ze śmiercią Wojciecha P. Jessicę N. i Sebastiana K. zatrzymano. Zarzucono im, że działając wspólnie i w porozumieniu pozbawili 38-latka życia ze szczególnym okrucieństwem. Nastolatkowie przyznali się do winy i złożyli zeznania. Podczas tymczasowego aresztowania oboje byli badani przez biegłych psychiatrów i psychologów. Ci uznali, że Jessica N. i Sebastain K. byli w chwili zabójstwa Wojciecha P. poczytalni i mogą odpowiadać za ten czyn.
Za kratki na ćwierć wieku
Proces nastolatków ruszył we wrześniu zeszłego roku. W roli oskarżycielki posiłkowej występowała matka ofiary. Podobnie jak oskarżyciel publiczny, żądała dla Jessici N. i Sebastiana K. najwyższej kary, jaką można wymierzyć osobom, które w chwili popełnienia zabójstwa miały po 17 lat, czyli 25 lat pozbawienia wolności. Obrońcy obojga wnioskowali o łagodny wymiar kary dla nastolatków motywując to tym, że oboje mieli trudne dzieciństwo, nie mieli oparcia w swoich rodzinach oraz dobrych wzorców. Jednak przemyski Sąd Okręgowy nie podzielił zdania obrony. Uznał nastolatków za szczególnie zdemoralizowanych i skazał Jessicę N. i Sebastiana K. na 25 lat za kratkami każde, zaliczając im na poczet kary spędzone przez oboje ponad 2 lata w areszcie śledczym. Jessica N. i Sebastian K. też mają zapłacić po 25 tys. złotych zadośćuczynienia matce zamordowanego Wojciecha P. Na razie jednak z pewnością nie mają z czego. Żadne z nich bowiem nigdy nie pracowało, a edukację zakończyli na szkole podstawowej. Teraz przyjdzie im spędzić po niemal ćwierć wieku w więzieniu. Dziś mają po 19 lat. Nieoficjalnie wiadomo, że nie są już parą.
Monika Kamińska



7 Responses to "Jessica i Sebastian mają 25 lat spędzić w więzieniu"