
RZESZÓW. Prezydent oskarża Jerzego Jęczmienionkę o kłamstwo, a radny Ferenca. Kto mija się z prawdą?
Prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc – tak jak deklarował – złoży pozew przeciwko radnemu Jerzemu Jęczmienionce i zapowiada drugi. Czym podpadł prezydentowi? Podczas spotkania z mieszkańcami os. Nowe Miasto, radny PiS przypomniał, że w 2017 r. właściciel działki w środku osiedla otrzymał decyzję o warunkach zabudowy. Miał wtedy powiedzieć, że pod „wuzetką” podpisał się prezydent. Kolejny raz naraził się informacjami o os. Słocina.
– Pierwszy pozew jest gotowy. Powinien już zostać złożony – oświadcza Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. W przygotowaniu jest następny. Powód? – Na ostatnim spotkaniu na Słocinie pan Jęczmienionka wprowadził ludzi w błąd, nie mówiąc prawdy. Po pierwsze, jeśli chodzi o to, że budowa budynków powoduje zalewanie terenów – mówi Chłodnicki. Jak twierdzi, od kiedy zaczęto tam budować, Instytut Teologiczno-Pastoralny, MAKRO i inne budynki, muszą one mieć zbiorniki retencyjne. – Te zbiorniki przyjmują wodę, która jest potem odprowadzana do Młynówki. Także jeżeli mówimy o warunkach, one powinny się polepszyć, a nie pogorszyć – tłumaczy rzecznik. – Po drugie, Jęczmienionka powiedział, że miasto nie interesuje się Młynówką. Znowu mija się z prawdą, ponieważ to nie jest zadanie urzędu miasta – o czym pan radny powinien bardzo dobrze wiedzieć, bo pracuje w urzędzie marszałkowskim – a zadanie to należy do Wód Polskich – zaznacza Chłodnicki.
Przeprosin nie będzie
Jak sprawę pozwów komentuje radny Jęczmienionka? – Czekam na to, że pan prezydent złoży ten pierwszy pozew, którym mnie straszył. Jestem zaskoczony tym, że po raz kolejny próbuje mnie pomawiać, tym bardziej, że kompletnie mija się z prawdą – mówi radny PiS. Sam odczytuje to jako próbę odwrócenia uwagi. – Pan prezydent, podając informacje, że radny coś powiedział, próbuje odwrócić uwagę od problemów, które faktycznie są – ocenia radny. – Postępuje chaotyczna zabudowa przestrzenna osiedli. Zabudowuje się tereny zalewowe na os. Słocina przy potoku Młynówka – dodaje. Jak mówi, nie traktuje poważnie kolejnej groźby prezydenta.
Po zapowiedziach pierwszego pozwu Jerzy Jęczmienionka wystąpił do Ferenca z żądaniem przeprosin oraz wycofania kierowanych pod jego adresem oskarżeń. Pod groźbą procesu sądowego domagał się, aby w ciągu 14 dni publicznie go przeprosił. Prezydent odpowiedział na pismo radnego. Nie zamierza go jednak przepraszać.
Wioletta Kruk



2 Responses to "Jest pozew Ferenca przeciwko radnemu"