
MIELEC. W rozmowie z Super Nowościami prezydent deklaruje, że wyłoży połowę kosztów budowy dojazdu do odciętej od świata części miasta.
Zaświeciło światełko dla odciętego od świata osiedla Łuże. W rozmowie z Super Nowościami prezydent Janusz Chodorowski (69 l.) deklaruje, że wyłoży połowę kosztów budowy dojazdu do tej peryferyjnej części miasta. Informacja ta jest o tyle istotna, że jedyny przejezdny trakt na to osiedle uniemożliwia dziś normalną komunikację.
Zarządcą dojazdu na os. Łuże jest dziś Nadleśnictwa Tuszyma, które jednak – jak przekonuje prezydent Janusz Chodorowski (69 l.) – zgodziło się, aby trakt ten oddać pod zarząd starostwa. – Po wielu przepychankach, w tym również prasowych, udowodniono, że inicjatywa w sprawie modernizacji tego dojazdu powinna być po stronie starostwa – uważa.
– Pomimo tego, że zmodernizowaliśmy kilkanaście dróg powiatowych na terenie miasta za własne pieniądze, nie oczekując od powiatu ani złotówki, jesteśmy jeszcze w stanie dołożyć 50 proc. wartości budowy dojazdu na os. Łuże – zapewnia. – Jeśli powiat uwzględni to w swoim działaniu, a potem w budżecie, to powinno być dobrze. Zwykle jest tak, że jak mówię, iż coś zrobię, to tak się dzieje. Nigdy nie jest tak, że bym się z tego wycofywał.
Przypomnijmy, że w tegorocznym budżecie miasta znalazło się 250 tys. zł na budowę dojazdu do osiedla. – Choć tak naprawdę pieniądze na tę inwestycję tkwią tam już trzeci rok – przyznaje Chodorowski. – Oczywiście, nie wydaliśmy z tego ani grosza. To była kwota, którą chcieliśmy sprowokować dyskusję na ten temat. Mam nadzieje, że to się udało.
Paweł Galek


