
MIELEC. Przez ostatnie 16 lat kierował lecznicą w Przeworsku.
Nowym dyrektorem Szpitala Specjalistycznego w Mielcu został 66-letni Józef Więcław. Wybrała go komisja konkursowa. Nieoficjalnie mówi się, że miał on trzech konkurentów. Decyzja o przekazaniu Więcławowi sterów mieleckiej lecznicy zapadła w poniedziałek (1 bm.). Tego samego dnia rozpoczął on formalne rządy w tej placówce.
To, że Józef Więcław został dyrektorem mieleckiego szpitala, na wczorajszej (2 bm.) konferencji prasowej oznajmił starosta Stanisław Lonczak. – Mam nadzieję, że daje on rękojmię sprawnego i zgodnego z naszymi oczekiwaniami prowadzenia szpitala – mówił starosta. – Liczymy również na to, że uda mu się ustabilizować sytuację finansową naszej placówki, jak również poprawić jakość leczenia i obsługi pacjentów. Nie byłem na jego przesłuchaniach, ale wiem, że wykazał się dużą wiedzą, kompetencją, doświadczeniem.
– Myślę, że ważne jest również to, ze tam gdzie pracował, miał dobrą opinię. Nie było konfliktów między załogą a dyrekcją, nie było problemów związanych z żądaniami, które by zagroziły funkcjonowaniu szpitala. Chcielibyśmy, żeby podobnie było w Mielcu. Aby nasz szpital tak funkcjonował, żeby pracownicy nie mieli powodów do protestów – zaznaczył.
– Wiem, że trafiam do bardzo dobrego, dobrze wyposażonego szpitala – oświadczył nowo wybrany dyrektor. – Największym jego bogactwem są jednak ludzie, bo to oni, a nie sprzęt, stawiają diagnozy. Mam nadzieję, że wesprą moje działania. Z danych i analiz, które utrzymałem, wynika, że jest wiele do zrobienia. Mogę zaręczyć, że dołożę wszelkich starań, żeby jak najszybciej w szpitalu dało się zauważyć poprawę organizacyjną i finansową.
Józef Więcław przez 16 lat (do grudnia ub.r.) był dyrektorem Szpitala Regionalnego w Przeworsku. Był posłem ostatniej kadencji Sejmu PRL – oczywiście z ramienia jedynie słuszne” wówczas PZPR. W wyborach samorządowych za każdym razem startował z list PSL, a więc bliskiej sercu starosty opcji która obecnie współrządzi w powiecie mieleckim.
– O dawnej działalności politycznej pana dyrektora dowiedziałem się z mediów – zaklinał się Lonczak. – Nawet do głowy nam nie przyszło, żeby go o to pytać. Interesowała nas przede wszystkim jego doświadczenie i pomysł na zarządzanie szpitalem. To, że był w PZPR, absolutnie nie było żadnym kryterium. Ma być fachowcem – podkreślał starosta.
Paweł Galek


