
„Miarka się przebrała Wojciechu Bakunie, jutro cię zarżnę bydlaku. Zniszczę cię za to co zrobiłeś swoim mieszkańcom (w tym mi i mojej rodzinie). Szykuj się na koniec.”- list elektroniczny o tej treści otrzymał na służbową skrzynkę mailową prezydent Przemyśla, Wojciech Bakun. Tym samym dołączył on do grona kilku włodarzy polskich miast, którym tą samą drogą grożono już śmiercią czy okaleczeniem. Sprawa została zgłoszona policji. Wojciech Bakun nie poprosił o ochronę. Nieoficjalnie wiemy, że autor listu wysłał go, logując się do sieci w Przemyślu lub jego okolicach.
E-mail nosił tytuł „Przemyśl to”, dla wzmocnienia efektu napisany wielkimi literami. Elektroniczną przesyłkę z adresu przemysl.sprawe.gosciu@op.pl nadano w sobotę (7 sierpnia) wieczorem na adres Kancelarii Prezydenta przemyskiego magistratu. Włodarz miasta, Wojciech Bakun, zapoznał się z nią jednak dopiero po weekendzie, czyli w poniedziałek (9 sierpnia) rano. Na przerażonego Wojciech Bakun – w rozmowie z Super Nowościami kilka godzin później – nie wyglądał, ale przyznał, że sprawę zgłosił policji. – Nie można takich rzeczy pozostawiać bez reakcji – zauważył prezydent Przemyśla. – Sprawcy takich „żartów” powinni być surowo karani choćby po to, żeby im i innym w przyszłości takie „żarty” nie przychodziły do głów – zauważa.
IP wskazuje na Przemyśl lub okolice
Asp. sztab. Małgorzata Czechowska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Przemyślu, potwierdziła, że prezydent miasta złożył zawiadomienie o otrzymaniu maila z groźbą. – W tej chwili prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia autora tego listu elektronicznego – wyjaśniła. Potwierdziła też to, czego wcześniej dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, a mianowicie, że Bakun nie wystąpił o policyjną ochronę w tej sytuacji. O liście z pogróżkami prezydent Przemyśla napisał też na swoim oficjalnym facebookowym profilu.
Choć mówi się, że w Internecie nic nie znika naprawdę ani nikt nie pozostaje anonimowy, tak naprawdę niełatwo jest w sieci „namierzyć” kogoś, kto chce w niej działać incognito. Tak jest pod warunkiem, że potrafi choć trochę się w sieci „ukrywać”. Autor maila z pogróżkami pod adresem prezydenta Przemyśla z pewnością do takich osób nie należy. Nieoficjalnie wiemy bowiem, że list został nadany z adresu IP właściwego dla Przemyśla lub jego okolic. Za tego rodzaju groźby można iść nawet na dwa lata za kratki. Mówi o tym, art. 190. kodeksu karnego.
Już raz mu grożono
Prezydent miasta nad Sanem przeżył już incydent z człowiekiem kierującym pod jego adresem groźby karalne. Było to w kwietniu 2019 roku. Wtedy to jakiś mężczyzna wszedł do holu przemyskiego magistratu i spotkawszy tam włodarza miasta, zaczął doń krzyczeć: – Bakun, ty (wulgarny wyraz – przyp. autora), końca kadencji nie dożyjesz! 43-letniego, jak się potem okazało, mieszkańca powiatu przemyskiego zatrzymali wówczas strażnicy miejscy. Później okazało się, że leczył się on już psychiatrycznie.
Prezydent Przemyśla nie należy do ludzi strachliwych. Niemniej tego rodzaju sytuacje, biorąc pod uwagę tragedię, która wydarzyła się w styczniu 2019 r. w Gdańsku, a także poprzedzające ją szczucie choćby TVP na śp. Pawła Adamowicza, każe nam wszystkim pochodzić poważnie do gróźb. Nawet do tych, które wydają się być żartem jakiejś mało rozgarniętej osoby czy też sposobem na rozładowanie emocji przez frustrata. Miejmy zatem nadzieję, że policja szybko ustali, kto jest autorem listu z pogróżkami pod adresem włodarza Przemyśla.
Ktoś rozsyła groźby do wielu włodarzy polskich miast
Wojciech Bakun jest jednym z wielu włodarzy polskich miast, którzy w ostatnim czasie otrzymali podobne maile zawierające groźby pozbawienia ich życia. Jak donosił z końcem lipca Portal Samorządowy, takie „przemiłe” listy otrzymali m.in. włodarze: Gdańska, Poznania, Wrocławia, Białegostoku, Ciechanowa, Radomia czy Olsztyna. „Jaśkowiak zamorduję cię ŻYDZIE… Zadźgam cię jak Adamowicza… Poderżnę ci ten głupi łeb… Długo nie pożyjesz. Pożegnaj się z rodziną. Zabiję cię na dniach. I tak nie mam nic do stracenia. Zginiesz kur** za to co mi zrobiłeś” – tak oto anonimowy nadawca napisał do prezydenta Poznania, Jacka Jaśkowiaka.
Monika Kamińska



9 Responses to "„Jutro cię zarżnę bydlaku” Prezydentowi Przemyśla grożono śmiercią"