
ok. 2 tys. uchodźców. Fot. Mariusz P. Sidor
Od początku ataku Rosji na Ukrainę do Polski przyjechało niemal 300 tys. uchodźców. Tylko przez podkarpackie przejścia graniczne przeszło lub przejechało prawie 140 tys. osób. Mieszkańcy Przemyśla i okolic okazali uchodźcom wielkie serce i ogromne wsparcie. Uciekający z Ukrainy, których z pewnością będzie coraz więcej, będą nas nadal bardzo potrzebować. Nie zawiedźmy ich!
– Od minionego czwartku na podkarpackich przejściach granicznych przyjęliśmy 137 tys. ludzi opuszczających Ukrainę
– informuje ppor. Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego OSG. – To liczba na godz. 7, 28 lutego – dodaje. Najwięcej uchodźców przedostało się do nas przez przejście graniczne w Medyce (54,6 tys.). Pociągami z Ukrainy przyjechało ok. 20 tys. osób, natomiast pieszo, korzystając z wszystkich przejść granicznych Podkarpacia, przyszło do nas 25,7 tys. uchodźców. – Tylko w niedzielę na Podkarpacie trafiło 50 tys. ludzi – mówi ppor. Zakielarz. Należy spodziewać się, że liczba uchodźców z Ukrainy będzie rosła. Na przejściach granicznych po ukraińskiej stronie oczekują tysiące ludzi. Nie sposób nawet oszacować, ilu ich jest. Trudno też przewidzieć, ile będą tam czekać, mówi się nawet o kilkudziesięciu godzinach. Pociągi z Ukrainy przyjeżdżają z gigantycznym opóźnieniem.
Wszystkie ręce na pokładzie
W Przemyślu samorząd radzi sobie z sytuacją dobrze. Zarówno władze miasta, jak i służby podległe wojewodzie, działacze różnych organizacji i stowarzyszeń oraz wolontariusze pracują bardzo sprawnie, ale to nie znaczy, że problemów nie ma. Sytuacja jest dynamiczna, a do miasta wciąż napływają nowi uchodźcy. Wczoraj sekretarz miasta, Dariusz Łapa, zaprosił dziennikarzy na krótką konferencję prasową, by poinformować o aktualnej sytuacji związanej z uchodźcami z Ukrainy. Przypomniał, że najważniejszymi pod względem koordynacji pomocy uchodźcom miejscami są Urząd Miejski w Przemyślu, gdzie znajduje się centrum zarządzania kryzysowego, oraz przemyski dworzec, gdzie usytuowany jest punkt recepcyjny. Poinformował też, że pracownicy urzędu są zaangażowani w pomoc uchodźcom i magistrat będzie obsługiwał na razie tylko najważniejsze sprawy mieszkańców, takie jak rejestracja urodzeń i zgonów, meldunki itp.
Potrzeba miejsc noclegowych
– W tej chwili, od soboty w przemyskich szkołach, gdzie przygotowaliśmy miejsca noclegowe dla uchodźców, przebywa 600 osób – informował sekretarz miasta Przemyśla. – Staramy się stworzyć w placówkach oświatowych więcej miejsc, bo w tej chwili mamy ich tylko 47 wolnych – wyjaśniał. – W tych miejscach uchodźcy przebywają stosunkowo krotko, dobę, czasem dwie. Dostarczamy im jedzenie, wodę, środki higieniczne, ubrania i prowiant na dalszą drogę. Zapewniamy bezpłatny transport na dworzec kolejowy, a strona rządowa zapewnia im bezpłatne przejazdy w głąb Polski. Co 3 – 4 godziny przyjeżdżają pociągi z ok. 2 tys. uchodźców
– przypomniał D. Łapa. – Musimy zziębniętym ludziom zapewnić miejsce gdzie mogą się ogrzać i posiłek – dodawał. – Dotychczas po wiele z tych osób przyjeżdżali do Przemyśla po prostu mieszkający w Polsce ich krewni lub przyjaciele, albo oferujący zawiezienie uchodźców w rożne miejsca w Polsce. Teraz takich uchodźców, na których ktoś tu czeka, jest mniej. Dlatego apelujemy do tych, którzy chcą udzielić uchodźcom gościny w swoim domu, by przyjeżdżali po nich do miasteczka na Lwowskiej i stamtąd ich odbierali – mówił D. Łapa. – Prosimy też osoby, które chciałyby zapewnić uchodźcom transport w głąb Polski, by tam się kierowały – dodawał.
Chcą zostać na Podkarpaciu
Choć Podkarpacie, podobnie jak Lubelszczyzna, z założenia mają być terenami tranzytowymi dla uchodźców, niektórzy z nich chcą tu zostać. – Młodzi ludzie mają zwykle jakichś przyjaciół czy znajomych w innych regionach Polski, albo poza jej granicami i tam się docelowo wybierają. Osoby starsze chcą zostać w pobliżu granicy z Ukrainą, bo wierzą, że sytuacja tam szybko się unormuje i wrócą do swoich domów – zauważył D. Łapa. – Jeśli ktoś taki nie ma w okolicy znajomych czy krewnych, potrzebować będzie wsparcia miejscowych.
Monika Kamińska
Co jest najbardziej potrzebne?
– W tej chwili najbardziej potrzeba nam łózek, jednorazowej pościeli, jednorazowych ręczników oraz nowej bielizny dla kobiet i dzieci. Prosimy o wstrzymanie się na razie z dostarczaniem ubrań, bo tych mamy na razie pod dostatkiem. Mile widziana byłaby natomiast żywność o długim terminie przydatności do spożycia – informuje sekretarz Przemyśla. – A co, jeśli ktoś chce wpłacić datek na pomoc dla uciekających z Ukrainy? – Tę pomoc można kierować wpłacając pieniądze na konto dostępne na naszej stronie internetowej z dopiskiem „Pomoc dla uchodźców” – wyjaśnił D. Łapa.



20 Responses to "Już 300 tys. uchodźców z Ukrainy w Polsce"