Kaczyński zapożyczył się na leczenie mamy

Finansowe zobowiązania Jarosława Kaczyńskiego sięgają dziś 230 tys. złotych. Fot. PAP
Finansowe zobowiązania Jarosława Kaczyńskiego sięgają dziś 230 tys. złotych. Fot. PAP

WARSZAWA. PO żąda od prezesa PiS, by ujawnił swoich wierzycieli.

– Długi mam, bo mu­sia­łem mieć środ­ki na obro­nę życia mojej cięż­ko cho­rej mamy. Ona po­trze­bo­wa­ła ca­ło­dzien­nej opie­ki, za­trud­nie­nia pań pie­lę­gnia­rek na eta­tach. To da­le­ce prze­kra­cza­ło moje do­cho­dy, mu­sia­łem się za­po­ży­czyć. Je­że­li za­pad­nie de­cy­zja, że wszy­scy ujaw­nia­ją swo­ich pry­wat­nych wie­rzy­cie­li, to ja oczy­wi­ście też ich ujaw­nię – po­wie­dział w Łodzi Ja­ro­sław Ka­czyń­ski.

Sko­men­to­wał w ten spo­sób  pu­bli­ka­cję ty­go­dni­ka „New­swe­ek”. Tygodnik na­pi­sał, że dwa i pół roku temu Ja­ro­sław Ka­czyń­ski za­po­ży­czył się na dwie­ście ty­się­cy zło­tych. Nie­ste­ty,  nie wia­do­mo u kogo, bo pre­zes PiS od­ma­wia po­da­nia na­zwi­ska swo­je­go wie­rzy­cie­la. – Mamy do czy­nie­nia z za­ta­je­niem in­for­ma­cji – mówi w roz­mo­wie z ty­go­dni­kiem Anna Woj­cie­chow­ska-No­wak, eks­pert­ka Fun­da­cji im. Ste­fa­na Ba­to­re­go.

W oświad­cze­niu ma­jąt­ko­wym zło­żo­nym na po­cząt­ku ka­den­cji Sejmu na­pi­sał tylko, że za­cią­gnął „po­życz­kę pry­wat­ną” w wy­so­ko­ści 200 tys. zł. Dziś jego zo­bo­wią­za­nia wy­no­szą 230 tys. zł. Dług pry­wat­ny stop­niał do 80 ty­się­cy, ale po­ja­wi­ło się 150 tys. zł „po­życz­ki ban­ko­wej”. Rzecz­nik PiS po­in­for­mo­wał „New­swe­ek”, że pre­zes wziął po­życz­kę w SKOK-u.

Były pre­mier do­py­ty­wa­ny przez dzien­ni­ka­rzy wy­ja­śnił, że w tej spra­wie obo­wią­zu­je go to, co jest prak­ty­ką sej­mo­wej ko­mi­sji etyki. Jak za­zna­czył, do tej pory nie miała ona wobec niego i in­for­ma­cji za­miesz­czo­nych w oświad­cze­niu ma­jąt­ko­wym żad­nych za­strze­żeń.

– Piszę o tym już od kilku lat. Inne in­sty­tu­cje, choć by­wa­ły w tej spra­wie la­bil­ne, stwier­dza­ły, że tak może być. Rzecz do­ty­czy osób, które być może nie chcą być ujaw­nio­ne. Dla­te­go nie po­da­ję ich na­zwisk – tłu­ma­czył dalej pre­zes PiS.

Szef szta­bu PO, Ta­de­usz Zwief­ka, oce­nił, że brak szcze­gó­łów do­ty­czą­cych po­życz­ki świad­czy o nie­do­peł­nie­niu przez szefa PiS obo­wiąz­ku wy­ni­ka­ją­ce­go z usta­wy o wy­ko­ny­wa­niu man­da­tu posła i se­na­to­ra. – Po­dej­rze­wa­my, że mogło na­stą­pić zła­ma­nie prawa – za­zna­czył eu­ro­po­seł Plat­for­my. Wezwał szefa PiS do ujawnienia informacji, kto mu udzielił pożyczki. – Je­że­li szef PiS tego nie uczy­ni, wów­czas – mówił Zwief­ka – moż­li­we jest za­wia­do­mie­nie do pro­ku­ra­tu­ry w tej spra­wie.

Onet.pl/ps

9 Responses to "Kaczyński zapożyczył się na leczenie mamy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.