
RZESZÓW. Najpóźniej w sierpniu gotowa ma być druga część systemu monitorowania niebezpiecznych zachowań kierowców. Pierwsza zaś część – nie wiadomo kiedy.
Na razie nie wiadomo, kiedy na 9 rzeszowskich skrzyżowaniach zostanie wprowadzony system monitorujący niebezpieczne zachowania kierowców. Przetarg na jego uruchomienie został bowiem unieważniony, bo miasto za jego wykonanie zaoferowało dwa razy mniej pieniędzy, niż chciała dostać firma. W przyszłym roku zaś zrealizowany zostanie podsystem priorytetowego przejazdu na 67. skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną dla pojazdów uprzywilejowanych.
System monitorujący bezpieczeństwo na skrzyżowaniach w Rzeszowie podzielono na dwie części. Pierwsza z nich obejmuje 9 skrzyżowań i dotyczy inteligentnego systemu rejestrującego przejazd przez skrzyżowania na czerwonym świetle wraz z rejestracją i analizą danych. Przyszły wykonawca jest odpowiedzialny za dostarczenie, uruchomienie, konfigurację i oddanie tego systemu do użytku. Monitoring rejestrujący samochody miałby pojawić się na skrzyżowaniach: al. Piłsudskiego – al. Cieplińskiego, ul. Krakowska – al. Okulickiego, ul. Lubelska – ul. Trembeckiego, ul. Lisa-Kuli – ul. Jagiellońska, ul. Lubelska – ul. Maczka, al. Niepodległości – al. Armii Krajowej, al. Piłsudskiego – ul. Targowa, al. Powstańców Warszawy – ul. Hetmańska oraz al. Powstańców Warszawy – ul. Kwiatkowskiego.
Jednak przetarg na ten inteligentny system został unieważniony. Zgłosił się bowiem tylko jeden potencjalny wykonawca, który za jego wdrożenie zażyczył sobie 4,2 mln zł.
– W budżecie miasta na ten cel mieliśmy przeznaczone 2,2 mln zł. W związku z tym, że zgłoszona oferta firmy była o dwa razy wyższa, musieliśmy unieważnić ten przetarg – poinformowała Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. – Przetarg zostanie powtórzony, ale na razie nie jest znany termin, kiedy będzie przeprowadzony.
System monitorowania skrzyżowań w Rzeszowie będzie miał za zadanie wyłapać kierowców, którzy nie zatrzymują się na czerwonym świetle i jeżdżą za szybko. Dzięki zdjęciom z kamer ze skrzyżowań policja otrzyma informacje o numerach tablic rejestracji pojazdu oraz jego właścicielu, który przekracza przepisy ruchu drogowego. Następnie sporządzany będzie wniosek do ukarania. System ma poprawić bezpieczeństwo pieszych. Obecnie kierowcy coraz częściej decydują się na wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Czym się kierują w takiej sytuacji? Wiele osób uznaje, że zdąży „na późnym pomarańczowym”, a niektórzy zwyczajnie uważają, że są bezkarni.
Pewne już jest, że od listopada na 67. rzeszowskich skrzyżowaniach rozpoczną się prace przy drugiej części podsystemu priorytetowego przejazdu z sygnalizacją świetlną dla przejazdów uprzywilejowanych. Docelowo do systemu dostęp będzie miała Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, Komenda Wojewódzka Policji, Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego oraz Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
– Przetarg na drugą część systemu monitorującego na 67. skrzyżowaniach został rozstrzygnięty 18 września – mówi Agnieszka Siwak-Krzywonos. – Po podpisaniu umowy, od listopada system będzie wdrażany. Firma, która wygrała przetarg na jego wykonanie będzie miała 11 miesięcy.
Z wyliczeń wynika więc, że najpóźniej druga część monitoringu (na 67. skrzyżowaniach) będzie gotowa w sierpniu 2020 r. Na razie nie wiadomo, kiedy zacznie funkcjonować pierwsza część systemu na 9 skrzyżowaniach.
Mariusz Andres



10 Responses to "Kamery wyłapią jadących na czerwonym świetle"