
TARNOBRZEG. Prokuratura już wie, kto odpowiada za śmierć pięciu piłkarzy.
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu właśnie skierowała akt oskarżenia przeciwko 25-letniemu mielczaninowi Kamilowi H. Śledczy zarzucają mu spowodowanie wypadku, w wyniku którego zginęło pięciu młodych mieszkańców powiatów mieleckiego i kolbuszowskiego; a dwóch zostało rannych. Kamilowi H. grozi do 8 lat więzienia. Rozprawa z jego udziałem odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Tarnobrzegu.
Tragedia, która wstrząsnęła całą Polską, miała miejsce 26 marca br. między Werynią a Dzikowcem, na terenie powiatu kolbuszowskiego. Ok. godz. 9.30 kierowca volkswagena transportera na łuku drogi wojewódzkiej nr 875 stracił panowanie nad kierownicą i uderzył tyłem samochodu w jadący z naprzeciwka ciągnik siodłowy Scania z naczepą.
Śledczy: – Jadący tirem bez winy
Busem podróżowało ośmiu piłkarzy. Jechali do Wólki Pełkińskiej na mecz. Trzech z nich – bracia Kamil (22 l.) i Rafał (27 l.) Pydychowie z Mielca oraz Patryk Szewczak (18 l.), mieszkaniec województwa lubelskiego – zginęło na miejscu. Dwaj kolejni – Mariusz Korzępa (25 l.) z Kolbuszowej i Kamil Oślizło (29 l.) z Mielca – zmarli w szpitalu. Szósty – Krystian Pydych (28 l.) z Mielca – w stanie tragicznym wylądował w szpitalu. Cudem przeżył.
Siedzący z przodu dwaj piłkarze – Damian Bożek (20 l.) i kierowca Kamil. H. (25 l.) z Mielca – zostali tylko lekko ranni. Jadący ciężarówką, 51-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego, nie ucierpiał. Był trzeźwy. Śledczy nie znaleźli żadnych dowodów, które by wskazywały na spowodowanie przez niego tragedii. Ich zdaniem, winnym jest Kamil H.
„W tych warunkach należało jechać ostrożniej”
Prędkość samochodu, który prowadził, nie była może duża, bo najprawdopodobniej wynosiła 50 – 60 km/h, ale technika jazdy, którą stosował, w tamtych konkretnych warunkach (było deszczowo) nie pozwalała mu na zachowanie kontroli nad pojazdem. Stąd ta tragedia.
– Kierując busem nie dostosował techniki i prędkości jazdy do panujących wówczas warunków drogowych – mówił nam Jan Ragan z Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej. – Było mokro, jezdnia o nienajlepszej jakości – w takich warunkach należało jechać ostrożniej. Jadący z naprzeciwka kierowca tira jechał prawym pasem z prędkością ok. 70 km/h. Kiedy nagle zobaczył transportera, próbował uciec w prawo, ale nie udało mu się. Uderzył przodem w lewy tył busa, czyli tam, gdzie przebywali pasażerowie. Stąd ich śmierć – dodał prokurator.
Zarzut – nieumyślne sprawowanie katastrofy
Kilka dni temu Andrzej Dubiel, p.o. rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, poinformował o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Kamilowi H. – Zarzuca mu się przestępstwo, które zostało zakwalifikowane jako nieumyślne sprawowanie katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób – precyzował Dubiel. – Czyn taki zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy od 8 lat – zaznaczył.
Na razie nie wiadomo, kiedy Kamil H. ma usiać na ławie oskarżonych. Pewne jest natomiast, że rozprawa z jego udziałem odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Tarnobrzegu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Kamil H. przyznał się do kierowania samochodem, nie potrafił jednak złożyć szczegółowych wyjaśnień dotyczących okoliczności tragedii w Weryni.
Paweł Galek



5 Responses to "Kamil H. winnym makabry w Weryni?"