Kardynał Wyszyński bez dłuższej ulicy

Anna Hayder, przewodnicząca osiedla “Winna Góra” w Przemyślu spokojnie, choć bezskutecznie przekonywała radnych, że warto przedłużyć ulicę im. Kardynała Wyszyńskiego. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Rada nie poparła zmiany nazwy kawałka ulicy na Winnej Górze.

Szefowa Rady Osiedla “Winna Góra” w Przemyślu, Anna Hayder nie ma powodów do zadowolenia. Radni nie przegłosowali pomysłu, by część ulicy 3 Maja nazwać imieniem Kardynała Wyszyńskiego. Jest to o tyle kuriozalne, że “za” nie byli także ci, którzy podpisali się pod projektem uchwały. Nie pomogło dyscyplinowanie dyskutujących radnych przez wiceprezydenta Przemyśla, Grzegorza Haydera, notabene syna przewodniczącej osiedla. Radni mówili o tym, że zostali, delikatnie mówiąc, wprowadzeni w błąd, bo pod petycją o zmianę nazwy podpisała się mniejszość mieszkańców kawałka ulicy, o którym była mowa.

W uzasadnieniu projektu uchwały mówiącym o tym, że Prymasowi Tysiąclecia należy się “porządna”, to znaczy odpowiednio długa ulica nie było nic złego, ale wspomniano w nim także o tym, że taka jest wola mieszkańców kawałka ulicy 3 Maja, który biegnie opodal ulicy Kardynała Wyszyńskiego, tyle że, jak wyszło “w praniu”, nie wszystkich, a nawet nie większości. Ten zauważony dopiero na sesji fakt zdeterminował radnych do dyskusji, która najwyraźniej nie podobała się wiceprezydentowi Przemyśla, Grzegorzowi Hayderowi, który “dyscyplinował” radnych: – Odrzućcie ten projekt, ale przestańcie dyskutować – nawoływał. Widocznie zapomniał, że na obradach sesji RM o tym, kto zabiera głos i w jakiej sprawie decyduje prowadzący obrady, z reguły jest to przewodniczący RM, albo któryś z jego zastępców. Tak czy owak, radni dalej się wypowiadali, głównie w temacie kosztów zmiany nazwy kawałka ulicy. A te związane są przede wszystkim z wymianą dowodów osobistych, praw jazdy i dowodów rejestracyjnych samochodów należących do osób zameldowanych na tym odcinku ulicy. W trakcie tej dyskusji radni, którzy pisemnie poparli projekt uchwały, zauważyli, że opowiedziała się za nim tylko część mieszkańców ulicy i to mniejsza. W związku z tym pomysł upadł ostatecznie w głosowaniu.

Kardynał Stefan Wyszyński to niewątpliwie postać znana, niezwykła i godna nie tylko nazwania jej imieniem ulicy, ale i stawiania pomników. Tylko czy o wielkości postaci i jej godności świadczyć ma liczba metrów ulicy nazwanej jej imieniem, albo liczba mieszkańców tejże? Chyba nie, bo wiele w naszych miastach ulic krótkich, małych i nazwanych imieniem wielkich ludzi. Nie długość ulicy czy liczba numerów czyni postać jej patronującą godną, ale jej zasługi i o tym wypadałoby pamiętać.

Monika Kamińska

4 Responses to "Kardynał Wyszyński bez dłuższej ulicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.