
MIELEC. Minęło 10 miesięcy odkąd weszła w życie Mielecka Karta Seniora „Aktywny Senior 60+”.
Dokument ma umożliwiać starszym mieszkańcom korzystanie z różnego rodzaju ulg w instytucjach publicznych i firmach prywatnych. Tymczasem, jak poinformował Mariusz Ryniewicz, szef klubu radnych PiS, rzeczywistość jest nieco gorsza niż założenia.
– Nie widać podmiotów, które przystąpiły do tego programu. Nie wiem, czym jest to spowodowane: czy to wina polityki informacyjnej, czy może szwankuje coś innego w tym systemie – mówił Ryniewicz na ostatniej sesji Rady Miasta. – Dziwi mnie, że takie instytucje publiczne jak Samorządowe Centrum Kultury czy Miejskie Ośrodek Sportu i Rekreacji nie przystąpiły do tego programu – irytował się Ryniewicz. Wiceprezydent Jan Myśliwiec nie potrafił odpowiedzieć na te pytania. Zapowiedział, że ustosunkuje się do nich na piśmie.
Mielecka Karta Seniora to plastikowa karta z kolorowym nadrukiem, która zawiera numer identyfikacyjny i podpis posiadacza. Jest ważna po okazaniu dokumentu tożsamości. Aby stać się jej właścicielem, trzeba ukończyć 60 lat i mieszkać na terenie Mielca. Dokument jest ważny bezterminowo i nie podlega przeniesieniu na inną osobę. Szacuje się, że z tej formy pomocy może skorzystać ponad 14 tys. mielczan.
pg


