
Tak, tak, to nie żart. Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc poinformował w czwartek, 22 września, o swoim pomyśle na budowę mocnego piłkarskiego klubu. Pieniądze z miasta otrzyma zespół, który zajmie wyższe miejsce w tabeli III ligi na koniec trwającej właśnie rundy jesiennej.
Do poniedziałku kluby muszą się ustosunkować do propozycji prezydenta. W tym dniu bowiem Ferenc ma się spotkać z biznesmenami i zachęcać ich do wsparcia piłki nożnej. Na jak dużą dotację mogą liczyć Resovia bądź Stal? Ratusz przekonuje, że znaczną, choć kwota na spotkaniu nie padła.
Stal pomysł zaakceptowała, Resovia ma z tym problem. Przy Wyspiańskiego podejrzewają, że działacze Stali znali go wcześniej, więc mogli się przygotować. Stąd budowa zespołu opartego na bardziej doświadczonych zawodnikach, ściągniętych z mocniejszych klubów. – O niczym nie wiedzieliśmy – odpierał jednak zarzuty Władysław Biernat, dyrektor Stali. – Przed wejściem na spotkanie rozmawialiśmy z Jackiem Szczepaniakiem (prezesem piłkarskiej Stali – red.), że najbardziej sprawiedliwie byłoby, gdyby miasto dofinansowało kluby po równo. Tymczasem zostaliśmy postawieni pod ścianą. Jeśli się nie zgodzimy, kasa trafi do Stali. A przecież nasz zespół złożony jest głównie z młodzieży, mamy niekorzystny terminarz, bo większość meczów gramy na wyjeździe. Naszym zdaniem, taką propozycję powinno się składać przed sezonem – irytuje się Adrian Rudawski, kierownik piłkarskiej sekcji Resovii.
Najbardziej zdumiewa, że prezydent postanowił nagrodzić drużynę lepszą na półmetku, a nie na koniec sezonu. Przecież nie można wykluczyć, iż przez rundę wiosenną sytuacja się zmieni i zespoły zamienią się miejscami.
W wyścigu, który właśnie się rozpoczął, na razie prowadzi Resovia, która w tabeli wyprzedza Stal o punkt. „Pasiaki” rozegrają jeszcze 8 spotkań, biało-niebiescy – 9. Derby Rzeszowa, w tej sytuacji o wyjątkowym ciężarze gatunkowym, odbędą się w środę, 12 października, na Stadionie Miejskim.
Tomasz Szeliga



19 Responses to "Kasa z miasta dla lepszego na… półmetku"