
II LIGA. W Mielcu szykują się na lidera, „Stalówka” i Siarka jadą na północ.
W sobotę Motor Lublin – Stal Rzeszów. Mecz pełen podtekstów. Z jednej strony trener Robert Kasperczyk, który swój pobyt w stolicy Podkarpacia najchętniej wymazałby z CV, z drugiej Piotr Prędota. Najlepszy strzelec biało-niebieskich, kiedyś noszony w Lublinie na rękach, a dziś niechciany.
Robert Kasperczyk pracował z piłkarzami Stali w zimie i zdążył zagrać tylko jeden mecz o punkty. Trener chciał skorzystać z okazji i przejąć walczącą o awans do ekstraklasy Flotę Świnoujście, działacze rzeszowskiego klubu zgodzili się, pod warunkiem, że otrzymają finansową rekompensatę. Koniec końców, Kasperczyk został bez pracy, a Stal nie powąchała ani złotówki. Na całym zamieszaniu skorzystał ktoś trzeci. Kilkanaście dni temu trenera z Nowej Huty zatrudnił Motor. – Jeszcze w tym sezonie ma wprowadzić drużynę do pierwszej ligi. To cel, jaki postawili przed nim szefowie miasta, głównego udziałowca Motoru. W Lublinie powstaje stadion na 15 tysięcy miejsc, przed tygodniem radni dorzucili pół miliona zł do budżetu klubu. Kasperczyk będzie musiał unieść duży ciężar, bo oczekiwania są ogromne – mówi lubelski dziennikarz Marcin Puka.
Wrócił uśmiech
Kasperczyk otoczył się swoimi ludźmi, podobnie jak on pracującymi kiedyś na poziomie ekstraklasy. I zaczął od rozmów ze zdołowanymi zawodnikami. Poskutkowało. Po trzech porażkach Motor wygrał ostatnio 4-2 z Concordią Elbląg. – W szatni nareszcie pojawił się uśmiech. Mam nadzieję, że będzie nam towarzyszył coraz częściej – mówi Kasperczyk. W sobotę Motor będzie jeszcze mocniejszy. Do składu po kartkach wraca obrońca Piotr Karwan, niewykluczone, że na boisku pojawi się również jeden z liderów Ihor Mihałewskij, który leczył kontuzje.
Stal nie wygrała z Motorem od 2 lat, ostatnie trzy mecze kończyły się podziałem punktów. Do Lublina pojedzie już łotewski pomocnik Aleksejs Kolesnikovs, ale nie wiadomo, czy trener Krzysztof Łętocha pozwoli mu zadebiutować. Pewne jest natomiast, że Piotr Prędota wyjdzie ze skóry, by udowodnić działaczom Motoru, iż pomylili się, nie podpisując z nim nowego kontraktu. – Już nie mogę się doczekać tego meczu – ogłaszał w „Super Nowościach” po… inauguracji sezonu. Ciekawe jak zareaguje cały zespół po niespodziewanej porażce z Limanovią i spadku w tabeli z 1. na 4. miejsce.
Ciekawie zapowiadającego się spotkania nie obejrzą niestety fani z Rzeszowa. Część stadionu jest w remoncie przed meczem żużlowym, robotnicy kładą kostkę brukową i policja nie zgodziła się na przyjazd kibiców.
Nie chcą już gonić wyniku
Kilka tysięcy ludzi obejrzy natomiast potyczkę Stali Mielec z liderem Pogonią Siedlce (uwaga na Krystiana Wójcika!). Pomocnik gospodarzy Maciej Domański przekonuje, że beniaminek nie stoi na straconej pozycji. – Gramy o trzy punkty! Musimy tylko lepiej rozpocząć spotkanie, bo z tym mamy problem. Zawsze pierwsi tracimy gola, a potem trzeba gonić wynik – tłumaczy. Mielczanie tradycyjnie już nie wystąpią w najmocniejszym składzie. Tym razem z powodu kartek mecz opuści Sebastian Łętocha, jeden z kluczowych zawodników w układance trenera Włodzimierza Gąsiora.
Pozostałe nasze drużyny jadą daleko w Polskę. Wicelider Stal Stalowa Wola zamelduje się w Łomży, gdzie sprawdzi formę beniaminka Olimpii Zambrów. Trudniejsze zadanie czeka Siarkę, która zagra z Olimpią Elbląg. – Rywal nie przegrał na własnym boisku, tradycyjnie traci bardzo mało bramek, a w przodzie ma kim straszyć, bo jest Kołosow i Leśniewski. Nam kłopotów nie brakuje. Nie zagra Łukasz Popiela, pod znakiem zapytania stoi występ Bartka Makowskiego i Darka Frankiewicza – martwi się trener tarnobrzeżan Tomasz Tułacz.
MOTOR – STAL RZ.
sobota, godz. 15
OLIMPIA E. – SIARKA
sobota, godz. 16
OLIMPIA Z. – STAL ST.W.
sobota, godz. 16
STAL M. – POGOŃ
sobota, godz. 18



One Response to "Kasperczyk, Prędota. Który z nich weźmie odwet?"