
ŻUŻEL. ENEA EKSTRALIGA. Rozmowa z Januszem Ślączką, trenerem PGE Stali Rzeszów.
Żużlowcy PGE Stali Rzeszów przygotowują się do sezonu 2015. W najbliższy poniedziałek ekipa Janusza Ślączki wybiera się na zgrupowanie do Zakopanego. – Jadą wszyscy nasi krajowi zawodnicy oprócz Artura Czai, który wybiera się na zgrupowanie ze swoim prywatnym teamem – mówi Janusz Ślączka, trener PGE Stali Rzeszów.
– We wtorek „złapaliśmy” pana w Łodzi. Był tam pan odwiedzić swojego starego znajomego, prezesa Orła Witolda Skrzydlewskiego?
– Nie, nie odwiedziłem prezesa. Byłem w Łodzi, także Bydgoszczy. Miałem parę spraw do załatwienia.
– Łukasz Sówka jako ostatni dogadał się z rzeszowskim klubem, zatem można rozpoczynać przygotowania do sezonu…
– Przygotowania już trwają, bowiem zawodnicy od jakiegoś już czasu trenują indywidualnie.
– Plan na zgrupowanie w Zakopanem już dopięty na ostatni guzik?
– Tak, wszystko jest przygotowane. Wyjeżdżamy w poniedziałek, w Zakopanem będziemy przez tydzień. Noclegi mamy zarezerwowane w COS-ie. Będą narty, biegi, siłownia, sala, sauna, czyli wszystko, czego potrzebujemy na tego typu zgrupowaniach.
– PGE Stal ma w planach przedsezonowe sparingi z drużynami z Tarnowa i Rybnika. Będą jeszcze jakieś kolejne testowe mecze?
– Na razie mamy zaklepane mecze z tymi zespołami. Czy pojedziemy jeszcze z kimś? Na tę chwilę trudno powiedzieć, bo zostało jeszcze sporo czasu. Może coś uda się zorganizować jeszcze na ostatnią chwilę, więc nie wykluczam, że tych sparingów będzie więcej.
– Kiedy chcecie wyjechać na tor?
– Jak najszybciej. Planujemy wyjechać na tor 10 marca, oczywiście jeśli pozwoli na to pogoda.
– Sezon 2015 będzie pana trenerskim debiutem w Enea Ekstralidze. Czuje pan w związku z tym jakąś tremę?
– Nie czuję tremy. To będą mecze jak każde inne do tej pory. Do każdego meczu chcemy się przygotować jak najlepiej i powalczyć o dobry wynik.
– Pojawiają się opinie, że rzeszowski klub może mieć pod górkę z komisarzami Enea Ekstraligi w kwestii przygotowania toru…
– Dlaczego?
– W przeszłości bywało, że komisarze „czepiali” się rzeszowskiego toru…
– Proszę mnie nie pytać, co było w przeszłości. Ja w Rzeszowie pracuję od roku i w poprzednim sezonie nie było żadnych zastrzeżeń co do stanu i przygotowania naszego toru. Na mecze w Ekstralidze jeżdżą przecież ci sami komisarze co w Nice PLŻ, tak więc nie widzę żadnego problemu.
– Zdziwiło pana, że w kadrze Polski na sezon 2015 zabrakło najnowszego nabytku PGE Stali, Artura Czai?
– Nie ja o tym decyduję. Proszę o to pytać trenera kadry.
– Denerwują pana opinie, że PGE Stal Rzeszów wymieniana jest przez wiele osób jako jeden z głównych kandydatów do spadku z Enea Ekstraligi?
– Każdy ma prawo do swojego zdania i opinii. Skoro przed sezonem rozdaje się już medale i wskazuje spadkowicza, to po co w ogóle jechać ligę? Nie przejmuję się tego typu opiniami. My robimy swoje. Na tę chwilę priorytetem jest jak najlepsze wykorzystanie zgrupowania w Zakopanem i dobre przygotowanie się do sezonu.
Rozmawiał Marcin Jeżowski



3 Responses to "– Każdy ma prawo do swojego zdania"