
RZESZÓW, KRAJ. Z naszych podatków utrzymywana jest służba zdrowia i wypłacane są wynagrodzenia dla urzędników i policjantów.
Aż 20 tys. zł rocznie każdy statystyczny Polak oddaje państwu w przeróżnych podatkach. Takie dane podaje Forum Obywatelskie Rozwoju, które przygotowało tak zwany rachunek od państwa. Wynika z niego, że w 2015 r. obywatel na służbę zdrowia (leczenie i administrację) płacił 2853 zł, na emerytury i renty – 6153 zł, na edukację (przedszkola i szkoły) – 2302 zł, a na transport i infrastrukturę (na autostrady drogi i na infrastrukturę kolejową) – 1417 zł.
Polacy w formach podatków płacą na szkoły, policję, urzędy administracyjne, na wynagrodzenia m.in. dla urzędników, policjantów, żołnierzy, strażaków, nauczycieli, sędziów i prokuratorów. Z danych z 2015 r. wynika, że wydatki państwa wyniosły 749 mld, czyli po 20 103 zł na każdego mieszkańca Polski. Tyle też rocznie wpłaciliśmy w ub. roku w podatkach do budżetu państwa. autostrady drogi i na infrastrukturę kolejową) – 1417 zł.
Na co jeszcze płacą Polacy? Na bezpieczeństwo wewnętrzne – 1369 zł, na obronę narodową – 803 zł, na policję, straż pożarną, straż graniczną, BOR i cywilne służby specjalne – 302 zł, a na sądy i więzienia 264 zł. Na pomoc społeczną i wsparcie dla bezrobotnych – 1098 zł. Na administrację – 1009 zł, z tego prawie połowa na administrację samorządową – 461 zł, a na administrację rządową – 340 zł. Wydatki publiczne finansowane są przez osoby pracujące. Polacy też opłacają składki do budżetu Unii Europejskiej – 479 zł od jednej osoby.
Zdaniem ekspertów gospodarczych, w 2016 roku rachunek od państwa przeliczany jako podatek od obywatela będzie wyższy niż w ub. roku. Wpłynie na to wzrost wydatków z budżetu państwa na realizację programu 500+ na dziecko.
– Zarabiam niecałe 1500 zł – mówi pani Maria, sprzedawczyni w jednym ze sklepów w Rzeszowie. – Z wyliczeń wynika, że rocznie w podatkach płacę na państwo kilkanaście tysięcy złotych. To ja utrzymuję państwo, zamiast godnie żyć. Zabierają mi duże kwoty, które mogłabym przeznaczyć na utrzymanie domu, leki czy choćby wyście do kina czy teatru. To wegetacja, a nie życie i taki los zapewniają mi kolejne rządy.
Mariusz Andres



2 Responses to "Każdy z nas oddaje państwu 20 tys. zł!"