
RZESZÓW. Prokurator się nie ugiął: – Oni chcieli zabić!
W czwartek (20 bm.) Super Nowości jako pierwsze pisały o dziwnym, wydawać by się mogło, zdarzeniu, jakie miało miejsce w Prokuraturze Rejonowej dla Miasta Rzeszów. Bracia Patryk J. i Paweł J. ścigani przez kryminalnych oraz prokuraturę za usiłowanie zabójstwa w myjni samochodowej w Rzeszowie, postanowili przestać się ukrywać i zgłosili się ze swoim pełnomocnikiem do prokuratury.
Prawdopodobnie liczyli, że śledczy zmienią im zarzuty i pójdą do domu z dozorem policyjnym. Tak się jednak nie stało i w środę wylądowali w areszcie śledczym na Załężu. Zaatakowani 7 lutego 2011 roku kibole Resovii nie byli święci, ale to nie zmienia faktu, że pięciu chuliganów Stali Rzeszów skatowało ich w biały dzień przy kilkudziesięciu świadkach.
Jeden z pobitych doznał m.in. wstrząśnienia mózgu i złamania żuchwy. Całe zdarzenie nagrał monitoring z myjni. Na filmie widać było, jak bracia wracają się po ataku jeszcze raz i kopią kilkanaście razy nieprzytomnego już kibola Resovii w głowę. Śledczy uważają, że Paweł i Patryk chcieli zabić mężczyznę. Dlatego usłyszeli już oficjalnie zarzut usiłowania zabójstwa, Patryk J. będzie odpowiadał dodatkowo za okradzenie ofiary, m.in. wziął jednego buta.
– Mężczyźni przyznali się do winy i trafili na miesiąc do aresztu tymczasowego. Jest już jednak wniosek o przedłużenie im aresztu – mówi prokurator Łukasz Harpula.
Trzech ich kolegów, którzy uczestniczyli w napadzie, zostało już w tej sprawie skazanych na kary więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę. Braciom grozi minimum 8 lat więzienia, a nawet dożywocie.
Marek Jawczak



8 Responses to "Kibole oskarżeni o usiłowanie zabójstwa"