Kibole Resovii i ŁKS bezkarni po napadzie na policyjną eskortę

Policjanci z oddziałów prewencji musieli strzelać do szarżujących na nich kiboli z broni na gumowe pociski. Fot. Autor
Policjanci z oddziałów prewencji musieli strzelać do szarżujących na nich kiboli z broni na gumowe pociski. Fot. Autor

RZESZÓW, KOMORÓW. Gdyby nie szybka reakcja policjantów, na drodze łączącej Rzeszów z Radomiem mogło dojść do istnej rzezi.

Kibole z racami zatrzymują w Komorowie, na drodze krajowej łączącej Radom z Rzeszowem, autokar z fanami Stali Rzeszów. Atakują policjantów, którzy ochraniają autokar. Funkcjonariusze muszą strzelać. Pseudokibice uciekają i na tym właściwie kończy się ta historia, bo winowajcy nie zostali ukarani, ponieważ nie udało się ustalić, kto brał udział w napadzie.

W ubiegłym roku kibice Stali Rzeszów wracali z meczu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Dostali policyjną eskortę, która miała ochraniać przed niespodziewanymi zasadzkami kiboli. Po północy policjanci zauważyli na drodze krajowej łączącej Rzeszów z Radomiem jakieś światła. Okazało się, że na drodze stało kilkudziesięciu kiboli Resovii i ŁKS, o czym później na niejednym forum pisali kibice obydwu drużyn. Bez koszulek, w założonych na twarze chustach i kominiarkach zaczęli dążyć do konfrontacji z kibolami Stali Rzeszów, którzy, według relacji policjantów, nie chcieli się zbytnio bić. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z oddziałów prewencji, ale kibole postanowili zaatakować konwój. Wówczas dowódca wydał rozkaz strzałów z broni gładkolufowej. Dopiero wówczas kibole zaczęli uciekać.

Początkowo zajmowała się tą bulwersującą sprawą prokuratura, ale nie znaleziono w zasadzce i ataku na policjantów czynu zabronionego, więc policjanci z Kolbuszowej prowadzili sprawę jedynie w związku z… tamowaniem i utrudnieniem ruchu oraz zakłócaniem porządku publicznego. – Niestety, nie udało nam się ustalić sprawców, więc sprawa została zakończona i nikt nie został ukarany – tłumaczy st. sierż. Jolanta Skubisz-Tęcza.

Marek Jawczak

11 Responses to "Kibole Resovii i ŁKS bezkarni po napadzie na policyjną eskortę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.