Kiedyś grano tu mecze, dziś wyprowadzają psy

Marcin Szelągiewicz szuka sprzymierzeńców, którzy wesprą go w lobbowaniu na rzecz remontu boiska „Wembley” i Lasku Bulońskiego. Fot. Bogdan Myśliwiec
Marcin Szelągiewicz szuka sprzymierzeńców, którzy wesprą go w lobbowaniu na rzecz remontu boiska „Wembley” i Lasku Bulońskiego. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. 30 lat temu sam grał na tym boisku z kolegami i ma nadzieję, że jego dzieci także będą mogły tu rozgrywać mecze.

Marcin Szelągiewicz z Tarnobrzega pamięta czasy świetności boiska, na które przez lata mieszkańcy Przywiśla mówili „Wembley”. Dziś stadion bardziej przypomina kretowisko niż boisko, ale nie brakuje osób, które chcą powalczyć o środki na jego przebudowę

Tarnobrzeski „Wembley” to położone na najbardziej zielonym osiedlu boisko do piłki nożnej. Przed laty murawa tętniła życiem, a gdy jedni chłopcy schodzili z niej po rozegranym meczu, natychmiast pojawiali się kolejni, którzy walczyli o zwycięstwo. Boisko żyło i było magnesem dla dzieciaków z całego osiedla. W ostatniej dekadzie, gdy przyszła moda i pieniądze na Orliku, o pieniądze na „Wembley”  nikt nie zabiegał i coraz bardziej traciło ono swój sportowy charakter. Jedynym, co po nim do dziś pozostało są właściwie solidne, metalowe bramki.

– Grałem na tym boisku z kolegami 30 lat temu. Dziś sam jestem ojcem trójki dzieci i marzy mi się, aby ten zaniedbany teren, znów służył dzieciakom i ich rodzicom. Miejsce to jest stworzone dla aktywności fizycznej. Z dala od ulic, w otoczeniu zieleni. Powinno tętnić życiem – mówi Marcin Szelągiewicz, pomysłodawca remontu boiska „Wembley” i Lasku Bulońskiego. – Aktualny stan boiska nie spełnia podstawowych potrzeb młodych sportowców. Brak siatek na bramkach, nierówności i dziury na boisku, kałuże i błoto po deszczu, szkła, nierówności, kretowiska. Dla niektórych boisko służy jako miejsce do wyprowadzania ulubieńców.

kiedys1

Szelągiewicz nie kryje, że inne tarnobrzeskie osiedla doczekały się już nowoczesnych orlików i ma nadzieję, że teraz przyszedł w końcu czas na Przywiśle.

– Osoby, które są żywo zainteresowane remontem boiska zwracają uwagę, że dobrze by było, aby pozostawić jego naturalną trawiastą nawierzchnię, gdyż w tej chwili nie ma już takiego ogólnodostępnego boiska w mieście – mówi Szelągiewicz.

Gdy temat remontu boiska został nagłośniony, do pomysłodawcy zaczęli zgłaszać się inni, którzy mają pomysły na rozszerzenie przebudowy tego terenu pod kątem rekreacji.

– Są pomysły, aby prócz remontu boiska, powstał tu także plac zabaw dla dzieci, mini siłownia, boisko do siatkówki ręcznej, bieżnia do biegania, wodny plac zabaw, ławki, stoliki do tenisa, do szachów, do siłowania się na rękę, tyrolka dla dzieci, mini ścianki wspinaczkowe, tory przeszkód i slalomowe podjazdy dla osób niepełnosprawnych. Pomysł remontu boiska nabiera tempa i większego kształtu, mieszkańcy naszego osiedla sugerują, by zrobić dużo, dużo więcej. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko da się od razu zrobić, warto jednak spojrzeć na ten teren szerzej i dobrze zaplanować jego rewitalizację.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.