
KRAJ, PODKARPACIE. Kierowcy po przekroczeniu limitu 24 punktów karnych będą podlegać specjalnemu szkoleniu. Jego koszt to 500 zł.
Już 4 czerwca w życie wejdą nowe przepisy, zgodnie z którymi za przekroczenie limitu 24 punktów karnych kierowca nie straci prawa jazdy. Zostanie on automatycznie skierowany na specjalne szkolenie „resocjalizacyjne” w wymiarze 28 godzin. Każda osoba za uczestnictwo w kursie zapłaci z własnej kieszeni i to wcale nie mało, bo jednorazowo 500 zł. Następnie wszystkie punkty z jej konta zostaną wyzerowane.
Zmiany, które wielu ekspertów określa mianem rewolucyjnych, na pierwszy rzut oka wydają się być pozytywnym rozwiązaniem dla kierowców. Gdy dana osoba przekroczy limit 24 punktów karnych, policja nie zabierze jej – tak jak ma to miejsce dotychczas – dokumentu prawa jazdy, tylko skieruje ją na szkolenie. Dopiero jeśli w ciągu miesiąca od doręczenia decyzji administracyjnej podróżny nie weźmie w kursie udziału, wtedy straci uprawnienia. Szkolenie ma docelowo pomóc „zresocjalizować” nieprzestrzegającego przepisów kierowcę. Niektórzy eksperci uważają jednak, że jest to nie do końca słuszna zmiana. – Wszystkie tego typu rozwiązania zmierzają głównie do niepotrzebnego zaostrzania prawa oraz wyciągania pieniędzy od kierowców – mówi Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców. Za szkolenie rzeczywiście trzeba będzie zapłacić i to sporo, bo aż 500 zł.
Kierowca po przejściu trwającego 28 godzin szkolenia (cztery dni), nie będzie miał na koncie żadnych punktów. – Co ważne, po odbyciu kursu nie będzie możliwości wzięcia w nim udziału ponownie przez następnych pięć lat – wyjaśnia Łukasik. Co to oznacza? Przede wszystkim, że jeśli dana osoba znowu przekroczy limit 24 punktów karnych, to bezpowrotnie straci uprawnienia. Wówczas będzie musiała udać się na kurs, a następnie przystąpić od nowa do egzaminu.
Kamil Lech



3 Responses to "Kierowca nie straci prawa jazdy za punkty karne"