
PODKARPACIE. Na stacjach benzynowych wciąż można trafić na paliwo z domieszką benzenu czy oleju opałowego.
Inspekcja Handlowa od 13 lat bada jakość oferowanego na rynku paliwa. Sprawdzane są niemal wszystkie rodzaje paliw dostępne na rynku: olej napędowy, benzyna, gaz LPG, biopaliwa. W przypadku losowo pobranych w 2015 r. próbek paliw ciekłych, największe nieprawidłowości stwierdzono w województwie łódzkim (6,78 proc.), warmińsko-mazurskim (6,38 proc.), podlaskim (5,88 proc.) i podkarpackim (4,26 proc.).
W ubiegłym roku na Podkarpaciu zebrano 68 próbek paliw ciekłych (benzyna i olej napędowy) oraz 31 próbek gazu LPG. Udział procentowy paliw niespełniających wymagań jakościowych na stacjach wylosowanych do kontroli przez zarządzającego wyniósł 4,26 proc. Gaz LPG spełnił wszystkie wymagania jakościowe.
Złe paliwo, duże straty
Objawy złego zatankowania mogą być różne. W najgorszym wypadku złe paliwo może doprowadzić do pogorszenia stanu technicznego silnika, a w konsekwencji do jego awarii. – Po zatankowaniu „chrzczonego paliwa” samochód może się nam „krztusić”, a nawet zgasnąć – mówi pracownik jednego z rzeszowskich warsztatów samochodowych. – Czasami silnik można jeszcze uratować. Wystarczy dolać do baku paliwa dobrej jakości. Jeżeli to nie pomoże, trzeba liczyć się z kosztami sięgającymi nawet kilku tysięcy złotych – tłumaczy.
Jeżeli paliwo uszkodziło silnik, kierowca powinien złożyć reklamację u właściciela stacji, okazując paragon będący dowodem zakupu paliwa. Należy również zawiadomić Inspekcję Handlową. Jeżeli właściciel stacji nie wyrazi zgody na polubowne załatwienie sprawy, poszkodowany może dochodzić swoich spraw na drodze sądowej, korzystając z bezpłatnej pomocy rzeczników konsumentów.
O stacji, która sprzedaje „chrzczone paliwo” należy poinformować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Formularz do wypełnienia dostępny jest na ich stronie internetowej.
W tym roku Inspekcja Handlowa sprawdziła olej napędowy i benzynę na kilku stacjach na Podkarpaciu. Wśród wylosowanych znalazły się dwie stacje w Rzeszowie, dwie w Dębicy, dwie w Lubaczowie i jedna we wsi Smarżowa. Na razie nie znaleziono żadnych nieprawidłowości.
Agata Flak



3 Responses to "Kierowco, uważaj gdzie tankujesz"