Kierowcy grozi nawet 8 lat więzienia

Do wypadku, w którym zginęło 6 osób, doszło 5 marca 2021 r. na autostradzie A4 w okolicy Miejsca Obsługi Podróżnych w Kaszycach. Fot. WSPR Przemyśl

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu pod koniec zeszłego roku do przemyskiego Sądu Okręgowego skierowano akt oskarżenia przeciwko 49-letniemu Volodymirowi K., któremu śledczy zarzucają nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym. Do katastrofy doszło 5 marca zeszłego roku, na autostradzie A4 w okolicy Miejsca Obsługi Podróżnych w Kaszycach.

Zdaniem prokuratora oskarżony jechał za szybko, a następnie gwałtownie zahamował, co było przyczyną utraty przezeń panowania nad autokarem i w efekcie przyczyną tragedii. W katastrofie zginęło 6 osób, a liczne poniosły poważne obrażenia. Volodymir K. przyznał się do popełnienia przestępstwa i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

Po prostu jechał zbyt szybko

Ukraiński autobus jechał z Poznania do naddnieprzańskiego Chersonia na Ukrainie. Po drodze „zbierał” pasażerów, obywateli Ukrainy. Wraz z ukraińskimi kierowcami podróżowało nim 57 dorosłych osób. Przed północą, 5 marca 2021 roku, autokar dojeżdżał do Korczowej. Przy zjeździe na MOP Kaszyce, na końcu pasa zjazdowego, nagle uderzył w osłonę energochłonną, przebił barierkę i runął do rowu przewracając się na bok. Trzy osoby zmarły, nim a pojawiły się służby ratownicze, dwie wkrótce po ich przybyciu na miejsce. W chwili katastrofy autokar prowadził Volodymir K., starszy, bo liczący sobie wtedy 48 lat i bardziej doświadczony kierowca. (podobnie jak jego zmiennik). Jak ustalono, zarówno prowadzący w chwili wypadku autobus 48-letni Wołodymyr K., jak i jego zmiennik, 35-letni Stepan K. trafił do szpitala. Obaj kierowcy byli trzeźwi, obaj też doznali obrażeń, które nie zagrażały ich życiu. Wstępnie śledczy zakładali, że przyczyną wypadku mogło być zmęczenie kierowcy, jego nieuwaga, albo awaria autobusu. – Jeszcze przed wypadkiem usłyszałem jakiś huk, jakby coś trzasnęło w autobusie – miał powiedzieć wówczas naszemu Czytelnikowi jeden z pasażerów autokaru. Wkrótce jednak okazało się, że ukraiński kierowca po prostu jechał zbyt szybko. W skierowanym do sądu akcie oskarżenia mowa o tym, że „naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, poprzez nie zachowanie szczególnej ostrożności i wykonanie z nadmierną prędkością około 95 – 97 km/h manewru skrętu w prawo, którą to prędkość bezpośrednio przed katastrofą zredukował w ciągu 3 sekund do 45 km/h, doprowadzając do utraty panowania nad pojazdem, który uderzył w barierę ochronną i zjechał do przydrożnego rowu”.

Zginęło 6 osób

Finalnie, w wyniku katastrofy śmierć poniosło 6 osób, 17. pasażerów doznało obrażeń ciała w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, 23 osoby doznały obrażeń powodujących rozstrój zdrowia na okres powyżej i poniżej 7 dni, 10 osób zostało narażonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Zdaniem śledczych Volodymir K. działał nieumyślnie, co jednak nie zwalnia go od odpowiedzialności. Kodeks karny przewiduje w opisanej sytuacji karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Podczas śledztwa Volodymir K. przyznał się do winy, odmówił jednak składania wyjaśnień. Teraz czeka go proces przed polskim sądem.

Monika Kamińska

4 Responses to "Kierowcy grozi nawet 8 lat więzienia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.