
RZESZÓW. Zastawiona po obu stronach wąska ul. Poniatowskiego kierowcom od zawsze przysparzała wielu problemów.
– Ciężko jest nią przejechać, bo samochody stoją w każdym możliwym miejscu po obu stronach ulicy – mówi pan Franciszek Stopyra, Czytelnik Super Nowości. Po wprowadzeniu Strefy Płatnego Parkowania po prawej stronie ulicy (jadąc od ul. Mochnackiego) Miejska Administracja Targowisk i Parkingów wymalowała miejsca, na których można parkować, zaś po lewej stronie postawiono znak zakazujący postoju. – Niedawno postawili tam znak zakazu, a kierowcy jak parkowali, tak parkują. Czują się bezkarni, bo ani policja, ani straż miejska nie zagląda w to miejsce. Jeszcze się nie zdarzyło, aby ktoś został za to ukarany – denerwuje się pan Franciszek.
Po rozmowie z Czytelnikiem udaliśmy się na miejsce, aby sprawdzić, czy problem w ogóle istnieje. Po przyjeździe okazało się, że kierowcy faktycznie zostawiają swoje samochody w miejscu zakazu. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy podkom. Adama Szeląga z komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – W ciągu miesiąca nie mieliśmy od mieszkańców Rzeszowa żadnych zgłoszeń i skarg na ten problem. Policjanci z Ruchu Drogowego sugerują jednak, aby mieszkańcy zwrócili się do zarządcy drogi o ustanowienie w tym miejscu możliwości holowania. Niemniej jednak dzielnicowy i policjanci z Ruchu Drogowego zostali poinformowali o problemie i obiecali przyjrzeć się tej sprawie – wyjaśnia Szeląg. Za parkowanie w miejscu oznaczonym zakazem kierowcy grozi mandat w wysokości 100 zł.
af



12 Responses to "Kierowcy ignorują znak zakazu parkowania"