
RZESZÓW. Na placu Śreniawitów zmieniła się organizacja ruchu.
W związku z wprowadzeniem programu transportowego w Rzeszowie stawiane są nowe znaki, zmianie ulega sygnalizacja świetlna, malowane są buspasy itd. W środę podczas redakcyjnego dyżuru otrzymaliśmy od kierowców liczne sygnały o tym, że nie wszyscy stosują się do nowych oznaczeń drogowych na placu Śreniawitów. – Przede wszystkim ludzie jeżdżą na pamięć i nie patrzą na znaki i oznakowania wymalowane na jezdni – mówi pan Wojciech, rzeszowski taksówkarz.
Kierowcy zwrócili nam uwagę, że do kolizji może dojść na placu Śreniawitów. Do niedawna skręcający w ul. Dąbrowskiego z placu Śreniawitów mogli wykonać ten manewr tylko z jednego pasa. Teraz zarówno oznaczenia na jezdni, sygnalizator świetlny oraz znak pokazuje, że skręcić w lewo w ul. Dąbrowskiego można także ze środkowego pasa. Ze środkowego pasa można także skręcić, jak dotychczas, również w prawo. I tu zaczyna się kłopot. – Do tej pory zdecydowana większość kierowców skręcając w ul. Dąbrowskiego zjeżdżała zaraz po opuszczeniu skrzyżowania na prawy pas bez włączenia kierunkowskazu. Tyle że wówczas tak naprawdę nikomu nie działa się krzywda, bo i tak wszyscy opuszczali skrzyżowanie z jednego pasa – mówi jeden z kierowców, mieszkający na osiedlu Dąbrowskiego.
Kłopot w tym, że gdy obecnie ktoś z lewego pasa zjedzie momentalnie na prawy pas, to dojdzie do kolizji z kierowcą skręcającym ze środkowego pasa. Dlatego apelujemy do kierowców o zwracanie uwagi na znaki, tym bardziej że już w czwartek będą obowiązywać w Rzeszowie także buspasy.
Grzegorz Anton



2 Responses to "Kierowcy, nie jedźcie na pamięć"