Kierowcy, przygotujcie się na kolejne podwyżki OC!

Ubezpieczyciele tłumaczą wzrost cen polis wzrostem liczby i wysokości wypłacanych powypadkowych odszkodowań. Fot. Artur Getler
Ubezpieczyciele tłumaczą wzrost cen polis wzrostem liczby i wysokości wypłacanych powypadkowych odszkodowań. Fot. Artur Getler

RZESZÓW, PODKARPACIE. Czarne scenariusze wskazują, że OC podrożeje nawet o… 100 proc.

Firmy ubezpieczeniowe nie pozostawiają złudzeń – koszty obowiązkowej polisy OC nadal będą szły do góry. Już teraz płacimy 30 – 40 procent więcej niż w 2015 r., a ubezpieczyciele… ponoszą rekordowe starty. O co w tym wszystkim chodzi?

W 2016 roku ubezpieczyciele zaczęli podnosić ceny OC tłumacząc to rosnącymi wysokościami wypłacanych odszkodowań oraz wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego. W ciągu ubiegłego roku ceny polis poszły znacznie do góry. Statystyka wskazuje, że OC i AC poszły do góry średnio o 20 – 30 procent. Kierowców najbardziej jednak interesuje polisa OC, która jest obowiązkowa, a ta poszła do góry o 35 – 40 procent. Niektórzy kierowcy płacą obecnie nawet dwukrotnie więcej.

Według ekspertów, to jednak nie wszystko, w 2017 roku OC będzie dalej drożeć. Czarne scenariusze wskazują, że możemy dojść do poziomów nawet dwukrotnie wyższych niż w 2015 roku, inaczej mówiąc, podrożeje ono o 100 proc.

Prawo zaczęło działać wstecz
Okazuje się bowiem, że pomimo horrendalnych podwyżek branża ubezpieczeń komunikacyjnych zanotowała w 2016 roku stratę rzędu 1 miliarda złotych (2 razy więcej niż w 2015 r.). Lawinowo rosną bowiem nie tylko koszty obecnych odszkodowań, ale też ich liczba, a wszystko przez to, że prawo zaczęło działać wstecz. Firmy wypłacają bowiem odszkodowania dla bliskich ofiar wypadków z okresu od 1997 roku do sierpnia 2008 roku. Jest to efekt szeregu zmian w przepisach oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego, m.in.: poszerzających krąg osób uprawnionych do odszkodowań z komunikacyjnych polis OC oraz wydłużających – do dwudziestu lat – okres objęty odpowiedzialnością ubezpieczycieli. Za tamte wypadki – nawet z końca lat dziewięćdziesiątych minionego wieku – płacą dziś kierowcy w coraz wyższej składce za polisy OC dla swojego auta.

– Kierowcy irytujący się na rosnące ceny polis OC powinni mieć świadomość, jakie świadczenia są pokrywane przez ubezpieczycieli z ich bieżących składek – mówi Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny). – Coraz większy udział w tych wypłatach mają odszkodowania za ból i cierpienie dla rodzin śmiertelnych ofiar wypadków, które dopiero teraz po kilkunastu latach występują o świadczenie – wyjaśnia.

Obecny rząd rzuca pomysły na uspokojenie cen. Są to jednak pomysły wprowadzenia odgórnych ograniczeń maksymalnej ceny polisy. Regulowanie rynku w ten sposób raczej wydaje się niemożliwe. Jedyną „zachętą” dla kierowców jest fakt, że polisa OC jest wciąż tańsza od kary za jej brak, która wynosi obecnie 4000 zł przy braku OC na auto osobowe dłuższym niż 14 dni. Ponadto system OC został uszczelniony i kierowca może zostać ukarany nawet bez kontroli drogowej. Brak OC skuteczniej od policji tropią obecnie komputery. Ważność bądź brak polisy kontrolowany jest przez specjalne oprogramowanie i na tej podstawie naliczane są kary.

Artur Getler

10 Responses to "Kierowcy, przygotujcie się na kolejne podwyżki OC!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.