
KRAJ, PODKARPACIE. W ostatnich dniach setki kierowców, którzy wożą m.in. jedzenie do naszych sklepów, czekało na przejściach granicznych nawet po 30 godzin! Bez dostępu do wody i toalet…
Przez epidemię koronawirusa minione tygodnie były dla polskich kierowców tirów koszmarem. Wielogodzinne korki na granicach oraz brak dostępu do toalety i bieżącej wody to jeden problem, drugi dotyczy wykluczenia społecznego. – Patrzą na nas jak na roznosicieli wirusów, trędowatych, zamykają przed nami toalety, a to dzięki nam mają co jeść – podkreślają. Ta grupa zawodowa nie ma ulgi. Kierowcę wracającego z zagranicy kwarantanna nie obejmuje!
Koronawirus zmienił życie Polaków i ludzi w całej niemal Europie. Zamknięto szkoły, uczelnie, niektóre sklepy, a ponadto rząd nakazał ograniczyć wychodzenie z domu, a obywatelom zalecił pracę zdalną. Nie wszyscy jednak mogą wykonywać obowiązki leżąc na wygodnym łóżku czy siedząc w szlafroku przy biurku w domu. Takiego szczęścia nie mają zawodowi kierowcy, którzy każdego dnia podróżują po Europie, wożąc tysiące różnych towarów. Bez względu na okoliczności pracują, a kwarantanna jest dla nich obca. – Kierowcy prowadzący pojazdy samochodowe w międzynarodowym transporcie drogowym, po przekroczeniu granicy państwowej, są zwolnieni z odbycia obowiązkowej kwarantanny – ogłosiło 21 marca Ministerstwo Infrastruktury. Specjalne obostrzenia więc ich nie dotyczą. – To zaledwie wierzchołek góry lodowej, o której się nie mówi jeśli chodzi o trudne warunki pracy – mówi Krzysztof Rokosz, zawodowy kierowca z Wielkopolski. Lista problemów, z którymi ta grupa zawodowa mierzy się od początku wybuchu epidemii, jest długa.
Jeszcze do niedawna uciążliwe było wielogodzinne stanie w korkach. Problemy na przejściach spowodowały, że tysiące ciężarówek na niemal całej długości granicy praktycznie stanęły w miejscu. W Internecie można znaleźć mnóstwo relacji sfrustrowanych i zmęczonych kierowców. – 30 godzin w korku! Bez bieżącej wody czy możliwości skorzystania z toalety – mówi Krzysztof. Teraz procedury usprawniono. Podczas kontroli nie trzeba wypełniać karty lokalizacyjnej, a kierowcy nie muszą przechodzić kwarantanny…
Dramat na parkingach
Jak słyszymy, najstraszniejszy w dobie koronawirusa jest brak dostępu do sanitariów i traktowanie z góry. – Sporo mówi się o higienie i częstym myciu rąk. Przebywając w małej kabinie samochodu, bez dostępu do wody, trudno jednak o zadbanie o siebie – wyjaśnia Krzysztof. Na parkingach firm, do których kierowcy dowożą towary wcale nie jest lepiej… – Często zdarza się, że firmy blokują dostęp do skorzystania z toalety, wzięcia prysznica czy umycia rąk. Do niedawna wejście do łazienki było normą, dziś to rzadkość. Niekiedy wręcz jesteśmy wyganiani! – żali się Krzysztof. To samo na wielu stacjach paliw, które również traktują kierowco tirów jak intruzów. – Czujemy się jak trędowaci, samotni i nikt nie patrzy na nas jak na ludzi, którzy w tych trudnych czasach rzetelnie pracują dowożąc do sklepów żywność czy wodę – relacjonuje.
Problem zamkniętych sanitariatów pojawia się nie tylko na parkingach firm, ale także na… Miejscach Obsługi Podróżnego! – Zdarza się, że toalety są zamknięte – słyszymy od kierowców. Zwróciliśmy się z pytaniem w tej sprawie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Wszędzie toalety są dostępne. Możliwe że niekiedy są zamykane np. na godzinę, aby firmy sprzątające mogły się nimi zająć – przekonuje Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA. Zainterweniowaliśmy także w Ministerstwie Infrastruktury. W biurze prasowym resortu usłyszeliśmy krótko, że „ktoś u nich słyszał o takich problemach, i że trzeba to sprawdzić.”
Wysłaliśmy e-maila z opisem problemu. – Toalety są dostępne dla kierowców (…) GDDKiA nie wydała żadnej zgody ani zalecenia, aby ograniczać dostęp lub zamykać toalety w MOP-ach będących w dzierżawie – poinformował nas Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Mimo to, resort dodał, że… z kabin prysznicowych nie można skorzystać m.in. w MOP Chrząstów (A2), MOP Palikówka (A4) czy MOP Wysoka (A4). Problem więc istnieje. Co więcej, kierowcy wskazywali, ponadto inne lokalizacje… Orlen Łozina Trasa S8, MOP Sędzinko, Podanin DK 11 Circle K, Port Wiskitki. Przykładów było dużo, dużo więcej…
Unio, reaguj!
Brak dostępu do sanitariatów to problem Polski, ale także Niemiec czy Francji. – Wszędzie czujemy wykluczenie – mówi Krzysztof. Dla kierowców coraz częściej zamykane są także restauracje czy bary, przez co po kilku godzinach jazdy nie ma nawet gdzie zjeść obiadu… Jak słyszymy, temat powinien zostać poruszony na szczeblu unijnym. Poprosiliśmy o interwencję europoseł Elżbietę Łukacijewską. Obiecała wsparcie i wystosowała do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego, Ursuli von der Leyen, apel z prośbą o działania. – Niestety, dalej brakuje parkingów z odpowiednimi udogodnieniami, pozwalającymi zachować dobre warunki sanitarne, nie ma też w użyciu elektronicznych dokumentów, bo #PakietMobilności jest zablokowany przez protekcjonistyczne interesy krajów zachodnich. Jeśli 20 proc. kierowców zachoruje, spowoduje to zupełną blokadę systemu transportu w UE. Potrzebujemy planu działania – napisała europosłanka. Niemiecki rząd już zapowiedział, że podejmie kroki, by kierowcy mieli do dyspozycji czyste toalety i punkty gastronomiczne. Oby od słów udało się szybko przejść do czynów…
– Rzeczywiście na niemieckich atohofach (parkingach dla ciężarówek przy autostradach) toalety i prysznice są dostępne – dodaje Krzysztof. – Są środki dezynfekcyjne w dozownikach, jest czysto. Można? No można. – podkreśla.
Obecna sytuacja kierowców jest dramatyczna, lecz jak podkreślają ludzie pracujący w trasie, nie ma się co poddawać. Nadal chcą oni pracować, jeździć w wielokilometrowe trasy. Wiedzą, że wykonują trudną i ryzykowną pracę, ale niezwykle potrzebną. Oczekują tylko jednego, nawet nie słowa podziękowania, ale zwykłego ludzkiego szacunku. O to także i my apelujemy.
Kamil Lech



8 Responses to "Kierowcy TIR-ów: – Patrzą na nas jak na trędowatych"