Kierowcy, uważajcie na ścigacze

Właśnie tak może się zakończyć niebezpieczna jazda na motocyklu. Fot. Archiwum
Właśnie tak może się zakończyć niebezpieczna jazda na motocyklu. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Wystarczy chwilą nieuwagi i może dojść do poważnego wypadku.

Pierwsze ciepłe dni sprawiły, że na drogi wyjechali motocykliści. I znów zaczęła się szaleńcza jazda, ale nie wszystkich motocyklistów. Przede wszystkim tych, którzy jeżdżą na ścigaczach. Nasi Czytelnicy skarżą się na jazdę w Rzeszowie al. Powstańców Warszawy i Sikorskiego. – Zwłaszcza podczas weekendów, gdy jest piękna pogoda. Jeżdżą slalomem pomiędzy samochodami, na jednym kole itd. Aż strach wyjeżdżać – mówi nam pan Ryszard, rzeszowski kierowca z 25-letnim stażem.

– Jadę al. Powstańców Warszawy. Jestem na wysokości skrzyżowania z ul. Kwiatkowskiego. Przed moją maską i za mną samochody, obok podobnie. Naglę słyszy charakterystyczny dźwięk silnika ścigacza. To właściwie ułamki sekund – mówi nam pani Ola, która zadzwoniła do naszej redakcji. – Nie mam radaru w oku, ale jak ja jechałam około 70 km/h, to ten na ścigaczu musiał jechać drugie tyle. I to jest najciekawsze, bo jechał pomiędzy samochodami po… przerywanej linii. Udało mu się, ale wystarczyłoby, że ktoś by ruszył delikatnie kierownicą i wypadek murowany – mówi.

Na jednym kole przez zaporę
Kolejna osoba opowiada, jak kilka dni temu widziała dwóch motocyklistów na ścigaczach, którzy jechali przez zaporę w kierunku Stadionu Miejskiego. – Jeden jechał lewym pasem, drugi prawym. W pewnym momencie zrównali się i zaczęli jechać obaj na jednym kole. Przejechali tak kilkadziesiąt metrów. Ładnie to wyglądało, nie powiem, ale publiczna droga nie jest od popisów cyrkowych – mówi pan Wojciech, doświadczony kierowca.

Od kilku lat modne są naklejki z napisami „patrz w lusterka, motocykliści są wszędzie”. Tyle że zobaczenie pędzącego na ścigaczu motocyklisty jest często wręcz niemożliwe. – To są dosłownie ułamki sekund, a jeszcze muszę zwracać uwagę na kierowców samochodów, rowerzystów i pieszych. Tak naprawdę musiałabym się skupić jedynie na tych, którzy jeżdżą ścigaczami – tłumaczy pani Ola.

Wypadki z udziałem motocyklistów
Co na to policjanci? – Policjanci z drogówki zwracają uwagę na wszystkich łamiących przepisy. Rzeczywiście, ładna pogoda powoduje, że na drogach pojawia się wielu motocyklistów, także tych, którzy łamią przepisy i my na to łamanie przepisów reagujemy – mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

W ostatnich dniach doszło do dwóch wypadków z udziałem motocyklistów w Rzeszowie. W ubiegły piątek właśnie na al. Powstańców Warszawy, a dokładnie na skrzyżowaniu alei z ul. Kwiatkowskiego. – Na razie badane są przyczyny, dlatego nie mogę powiedzieć kto był winny wypadku – mówi komisarz Szeląg. Drugi wypadek wydarzył się w niedzielę na al. Sikorskiego. Tam była ewidentna wina motocyklisty, który wjechał w jadący przed nim samochód.

Grzegorz Anton

6 Responses to "Kierowcy, uważajcie na ścigacze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.