Kilka słów o sądach i prawie

Otóż dzień mi ustawiła poranna informacja, że odwołania ze stanowisk prezesów i wiceprezesów sądów bez podania przyczyn i możliwości apelacji od tej decyzji naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka – taki wyrok wydał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. To kolejna decyzja europejskiego sądu, podważająca reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
Wyrok dotyczy co prawda tylko dwójki pokrzywdzonych sędziów, ale jest oczywiście precedensem i bez wątpienia będzie identyczny w przypadku ok. 160 innych. Sędziów nie przywrócono na poprzednie stanowiska (zapewne nie chcąc zaburzać toku pracy sądów, którymi kierowali), ale przyznano im odszkodowania w wysokości 20 tys. euro. Szkoda tylko, że z kasy państwowej, a nie z kieszeni pana Ziobry, ale inaczej pewno nie było można. Na początek jednak „pan Zbyszek” dostał ze Strasburga srogi policzek; mała rzecz faktycznie, ale cieszy.
Drugi wyrok, który mi sprawił niekłamaną przyjemność, to zasądzenie 10 miesięcy bezwzględnego więzienia dla chuligana i kibola z Białegostoku, który rzucił petardą w trakcie osławionego faszystowskiego Marszu Niepodległości w okno, w którym widniała tęczowa flaga – przy czym zrobił to tak zgrabnie, że trafił w zupełnie inne mieszkanie i wywołał pożar. Za jego skutki bandzior musi zapłacić nie tylko odsiadką, ale także żywą kasą w wysokości ok. 10 tys. złotych.
W tej sprawie dla mnie zasmucający jest wiek skazanego: 37 lat. Zazwyczaj ludzi w takim wieku uważa się za dorosłych i psychicznie ukształtowanych. Jeśli zaś tak, to warto również (źle) pomyśleć o szkole, do której uczęszczał – i o jego rodzinie. Proces wychowawczy w wypadku tego osobnika zawiódł na całej linii. Choć sądząc po głoszonych przez niego intencjach, Czarnek byłby pewno zachwycony…
I jeszcze á propos procesu wychowawczego. Pan minister od cyfryzacji – Jak-Tam-Się-To-Indywiduum-Nazywa – pokazał dziś, że i w jego wypadku odebrane w dzieciństwie wychowanie okazało się naskórkowe: na spotkaniu z dziennikarzami w odpowiedzi na zadane pytanie… odwrócił się plecami.
Swoją drogą, nie rozumiem dziennikarzy: stuliwszy uszy, przeszli nad tym do porządku dziennego. A przecież prosiło się, by następne pytanie brzmiało: Czy pan to chamskie zachowanie ma z domu, czy tak samo z siebie panu wyrosło?
Ciekaw byłbym odpowiedzi.

Bogdan Miś, matematyk, informatyk oraz wybitny polski dziennikarz prasowy i telewizyjny. Obecnie na emeryturze.

5 Responses to "Kilka słów o sądach i prawie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.