Kładka rowerowa z kolorowym szkłem wzbudza kontrowersje

Tak prezentuje się niemal gotowa kładka rowerowa przy moście Lwowskim w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

Do czwartku zakończy się budowa kładki rowerowej przy moście Lwowskim w Rzeszowie. W kolejnych dniach rozpocznie się odbiór infrastruktury, a to oznacza, że rowerzyści skorzystają z niej zapewne dopiero w przyszłym tygodniu. Sporo kontrowersji wśród mieszkańców wywołuje kolorystka kładki – balustrady składają się z kolorowych szklanych elementów. „Kicz” – grzmią rzeszowianie.

Kładki rowerowe przy trzech rzeszowskich mostach: Lwowskim, Karpackim i Narutowicza mają docelowo usprawnić poruszanie się cyklistów pomiędzy dwoma częściami miasta. Dotychczas, aby pokonać Wisłok, rowerzyści musieli albo poruszać się jezdnią mostów wśród pędzących pojazdów, albo decydować się na jazdę chodnikiem, co jest niekomfortowe i nie do końca zgodne z przepisami. Budowa kładek ma więc ten problem rozwiązać.
Inwestycje miały wstępnie zakończyć się w czerwcu. Okazało się jednak, że dwie z nich się przedłużą. – Otrzymaliśmy wniosek z prośbą o możliwość przedłużenia okresu robót. Zgodnie z harmonogramem ma zostać oddana do użytku tylko kładka przy moście Lwowskim (ponad 86 m długości, 3 m szerokości) – mówił kilka dni temu Artur Gernand z biura prasowego UM Rzeszowa. Budowa tej kładki zakończy się jutro, wciąż trwają prace kosmetyczne.

„Żal patrzeć”

Z pewnością dobrą informacją jest to, że rowerzyści z nowej kładki skorzystają lada dzień, lecz kontrowersje wzbudza inna kwestia – kolorystyka. Boki kładki składają się z kolorowej mozaiki. Część rzeszowian chwali w mediach społecznościowych taki ruch, pisząc o „odważnym, ale ciekawym rozwiązaniu” i „wyróżniającym się kolorze w dobie szarości”. Z drugiej strony duża część internautów wyraża mocno negatywne opinie. – „Rubikon żenady”, „kicz i dramat”, „istny cyrk” – czytamy na Facebooku. Estetyka estetyką, lecz sporo osób zastanawia się czy szkło zastosowane przy budowie kładki to odpowiedni materiał i czy w przyszłości nie popęka on, wyrządzając komuś krzywdę. – Szkło, które zostało wykorzystane do budowy kładki jest w pełni bezpieczne. Używa się go do tego typu inwestycji. Z pewnością nikomu krzywda się nie stanie – zapewnia Artur Gernand.
Kolejna nurtująca kwestia dotyczy tego, w jaki sposób z kładki będą korzystać osoby poruszające się ul. Piłsudskiego od strony centrum. – Ta kładka ma na celu połączenie sieci ścieżek. Pod ul. Piłsudskiego będzie otwarte przejście dla pieszych, ponadto w obrębie kładki istnieją drogi rowerowe, które zapewniają dojazd do jej północnej części – wskazuje Gernand.

Kamil Lech

22 Responses to "Kładka rowerowa z kolorowym szkłem wzbudza kontrowersje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.