
PRZEMYŚL. Zniżki i ulgi dla mieszkańców i płacących w mieście podatki.
Ostatnia konferencja prasowa KOP-u odbyła się przy ulicy Jagiellońskiej tuż za przystankiem autobusowym. To nie przypadek: kandydat na prezydenta miasta, Wojciech Błachowicz i kandydatka na radną Anna Grad-Mizgała prezentowali tam pomysł na Kartę Przemyślanina, która ma między innymi zapewniać bezpłatne przejazdy autobusami MZK dla dzieci i młodzieży.
Poza bezpłatnymi przejazdami komunikacją miejską młodzi przemyślanie mogliby korzystając z tego „wynalazku” liczyć na bezpłatny wstęp do obiektów Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w wybrane dni. Jednak nie tylko o młodych ludziach z Przemyśla myślą w KOP-ie: seniorzy legitymujący się Kartą Przemyślanina mieliby 50 procent zniżki na płatne imprezy organizowane przez miasto, a także zniżki na pobyty w wybranych uzdrowiskach polskich. Poza tym wszyscy posiadacze kart mogliby liczyć na rabaty, korzystając z usług i kupując w mieście, oraz na zniżki cen biletów do obiektów sportowych i rekreacyjnych w Przemyślu. Karta Przemyślanina mogłaby też służyć do opłacania miejsc parkingowych, biletów MZK czy wypożyczenia rowerów, bo miejska wypożyczalnia jednośladów marzy się członkom KOP-u.
– Nie będziemy udawać, że pomysł jest nasz – uśmiechał się podczas konferencji Wojciech Błachowicz. – Jest on realizowany i sprawdza się w innych miastach, dlaczego więc Przemyśl nie miałby z niego skorzystać? To tylko kwestia woli i zaradności przyszłych władz miasta – podkreślił kandydat KOP-u na prezydenta Przemyśla.- To co prezentujemy to propozycje, do których chętnie włączymy te pochodzące od mieszkańców. Zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu Koalicja Obywatelska Przemyśl na Facebooku i zgłaszanie swoich pomysłów i „życzeń” na temat Karty Przemyślanina – zachęcali Błachowicz i Anna Grad-Mizgała, prezentując projekt graficzny karty, któremu swej twarzy i nazwiska użyczyła Katarzyna Kalinowska, kandydatka KOP- u na radną miejską. Jak podkreślali działacze KOP-u Karta Przemyślanina miałaby być kołem zamachowym dla miejskiej gospodarki, „zachęcaczem” do tego, by tu mieszkać, pracować i płacić podatki.
Wszystko to brzmiało bardzo obiecująco, ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zapytali o rzecz „przyziemną”, mianowicie: skąd przyszłe władze Przemyśla miałyby wziąć pieniądze na takie przedsięwzięcie. – Wbrew temu co się może wydawać, nie chodzi o wielkie pieniądze – zauważył W. Błachowicz. – Skąd je wziąć? To bardzo proste: przesunąć z działań bezsensownych, nieefektywnych i pozornych – zaproponował. – W Przemyślu można zaoszczędzić nie na mieszkańcach, ale dla mieszkańców choćby poprzez racjonalne zarządzanie w sferze administracji – stwierdził.
Monika Kamińska



One Response to "Koalicja Obywatelska Przemyśl zapowiada Kartę Przemyślanina"