KOD na tropie unijnej flagi

Flaga z wieńcem żółtych gwiazd zniknęła sprzed mównicy przed jedną z pierwszych sesji obecnej Rady Miejskiej. Fot. Jerzy Mielniczuk
Flaga z wieńcem żółtych gwiazd zniknęła sprzed mównicy przed jedną z pierwszych sesji obecnej Rady Miejskiej. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. KOD-owcy wypominają prezydentowi Lucjuszowi Nadbereżnemu, że chętnie wyciąga rękę po pieniądze z Unii, a wstydzi się jej symboliki.

Ujawnił się stalowowolski Komitet Obrony Demokracji. Miał ujawnić się happeningowo, ale deszcz padał i skończyło się na konferencji pod dachem. KOD zaczął jawną działalność od flagi, której nie ma. Nie ma jej ani na maszcie przed magistratem, ani w żadnym pokoju urzędu. Chodzi o niebieską flagę Unii Europejskiej.

KOD-owcy wypominają prezydentowi Lucjuszowi Nadbereżnemu, że chętnie wyciąga rękę po pieniądze z Unii, a wstydzi się jej symboliki. Członkowie nowej struktury chcieli nawet wyręczyć włodarza Stalowej Woli i zawiesić flagę UE na maszcie, ale plany pokrzyżowała im aura. Zapewniają, że flagę powieszą, gdy pogoda się poprawi.

Po zmianie władzy w mieście przed magistratem stanęły trzy okazałe maszty. Każdy, kto ich wznoszenie obserwował, przydzielał po każdej szpicy dla flag: polskiej, miejskiej i unijnej. Po niedługim czasie okazało się, że miejsce na czubku znalazło się dla biało-czerwonej i czerwono-zielono-żółtej flagi miasta. Trzeci masz podobno jest zarezerwowany dla flagi gości, którzy odwiedzają Stalową Wolę. Jak do tej pory ani razu nikt nie wciągnął jakiegoś płótna na maszt przed urzędem. A goście w nim bywali. Teraz KOD domaga się zapełnienia wolnego miejsca na maszcie, ale również „flagowych wakatów” w samym magistracie.

Unijne flagi i proporce zniknęły z samorządowego otoczenia władzy w Stalowej Woli. Nie ma ich już w sali obrad Rady Miejskiej, ważniejszych pokojach magistratu i nie widać żółtych gwiazdek na niebieskim polu w ważniejszych miejskich instytucjach. Działacze KOD próbowali się dowiedzieć, gdzie się podziały flagi UE i dowiedzieli się od jednego z radnych, że „poszły do prania”. Ich obrońcy z KOD napisali teraz do prezydenta Nadbereżnego list z wyrazami sprzeciwu ws. „usunięcia flagi europejskiej z przestrzeni publicznej naszego miasta”. List został uzupełniony nawet o wiersz autorstwa jednego z działaczy KOD pt. „Czy flaga może boleć?”. W bólach czy nie, autorzy listu obiecują niebieską flagę wciągnąć na maszt przed magistratem. Oczywiście, jeżeli kustosze pustego masztu na to im pozwolą.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.