Kogo naprawdę chce ogrzać prezydent Ferenc?

- Wbrew opinii prezydenta Ferenca, akcja uzyskiwania opinii mieszkańców Zalesia o planach doprowadzenia tam linii ciepłowniczej wcale nie była przeprowadzona na masową skalę - mówi pan Stanisław, uczestnik spotkania z urzędnikami miasta. Fot. Wit Hadło
– Wbrew opinii prezydenta Ferenca, akcja uzyskiwania opinii mieszkańców Zalesia o planach doprowadzenia tam linii ciepłowniczej wcale nie była przeprowadzona na masową skalę – mówi pan Stanisław, uczestnik spotkania z urzędnikami miasta. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Projekt miejskiego ogrzewania rozgrzewa emocje mieszkańców.

– Zanieczyszczenie waszego osiedla skłoniło mnie do podjęcia decyzji o budowie ciągu ciepłowniczego – mówił w poniedziałek (5.10.) prezydent Ferenc do mieszkańców Zalesia. – Podejrzewamy, że ciepło z miasta potrzebne jest blokom, które deweloperzy chcą postawić na Zalesiu – informują mieszkańcy.

W środę na łamach naszej gazety ukazał się artykuł „Szkodliwe pyły nad Zimowitem” traktujący o spotkaniu prezydenta Ferenca z mieszkańcami Zalesia. W związku z tym zgłosili się do nas Czytelnicy, którym pomysł miasta odnośnie do budowy linii ciepłowniczej nie spodobał się.

Gdzie te ankiety?
– Społeczny Komitet Uciepłownienia Miasta ponoć rozprowadził ankiety, które miały zbadać nasze nastroje w sprawie linii ciepłowniczej – mówi pan Stanisław (nazwisko do wiadomości redakcji). – Myśmy żadnych ankiet na oczy nie widzieli, a ponoć przebadali znaczną część mieszkańców – informuje pan Stanisław, który podejrzewa, że budowa ciągu ciepłowniczego ma służyć planowanej budowie centrum rekreacji, minizoo na Zalesiu, gdzie mają powstać także inne budowle. – Dlaczego tak mu zależy na natychmiastowej akceptacji jego pomysłu? Przecież my nie możemy poprzeć projektu, o którym prawie nic nie wiemy – informuje pan Stanisław. Ankiety zawierały cztery pytania. Trzy z nich brzmiały: Czy jesteś za uchwałą Rady Miasta, by prawnie zabronić ogrzewania domów kotłami spalającymi gaz ziemny (1); węgiel (2); drewno z wyjątkiem kominków (3)? – O wynikach ankiety nikt nas nie poinformował. Skąd mamy wiedzieć, jakie one są?

I kto tu truje…
Poza tym wiadomo, że w kotłach na paliwo stałe często palą śmieciami ludzie mało majętni. Skąd oni wezmą 9 tys. złotych na koszty podłączenia się do linii ciepłowniczej? – pyta pan Stanisław. Mieszkańcy pytali także kilkakrotnie prezydenta, czy jest z mieszkańcami Zalesia czy z deweloperem. Niestety, odpowiedzi na nie nie było. – Muszę naradzić się z fachowcami – brzmiała odpowiedź prezydenta.

Do zanieczyszczenia osiedla Zalesie przysługują się także samochody, które stoją w coraz dłuższych korkach, a ich liczba na osiedlu rośnie. Do tej uwagi prezydent i jego pracownicy odnieśli się wymijająco.

***
Sprawa podłączenia Zalesia pod miejskie ogrzewanie rozgrzewa emocje mieszkańców. Znaczna ich część ma już instalacje gazowe, a tylko znikomy ich procent ma przestarzałe piece, w których pali czym się da. Czy mieszkańcy, których najzwyczajniej w świecie nie stać na zmianę instalacji grzewczej będą mogli liczyć na większe dofinansowanie niż 50 proc. poniesionych kosztów jej wymiany?

Marcin Żminkowski

22 Responses to "Kogo naprawdę chce ogrzać prezydent Ferenc?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.