Kolbuszowa zaśmiecona zużytymi rękawiczkami

Rękawiczek, porozrzucanych po różnych miejscach Kolbuszowej nie brakuje. Fot. Paweł Galek (3)

KOLBUSZOWA. To nie tylko śmieci, ale także potencjalne źródła koronawirusa.

Zużyte rękawiczki – głównie foliowe, ale też i gumowe – zamiast do kosza, zalegają na chodnikach, w rowach, zaroślach i na ulicach Kolbuszowej. A że są lekkie, wiatr rozwiewa je po cały mieście. W ten sam sposób „utylizowane” są również maseczki ochronne, choć (jeszcze?) nie na tak masową skalę. Problem potęguje fakt, że to odpady skażone, bowiem zużyte środki ochrony przed wirusem są jego potencjalnym źródłem.

W związku z epidemią koronawirusa wszyscy musimy wkładać rękawiczki, gdy wchodzimy do sklepu, zwłaszcza spożywczego. Problem w tym, że zamiast ich się potem pozbyć w cywilizowany sposób, wielu z nas wyrzuca je do rowów, na chodnik lub ulicę.

– Rękoma dotykamy różnych rzeczy, na których gromadzą się drobnoustroje, dlatego rękawiczki powinny bezwzględnie trafiać do zabezpieczonego kosza – przekonuje Karol Wesołowski.

„To są odpady skażone”

Inna sprawa, że kosze na śmieci w Kolbuszowej i nie tylko w niej są niedostosowane na tego typu odpady. A że są one lekkie, wiatr rozwiewa je po cały mieście. Najbardziej zaśmiecone foliowymi rękawiczkami są okolice marketów spożywczych, ale nie tylko, bo to nad Nilem widok, niestety, dość powszechny. Karol Wesołowski, przewodniczący Zarządu Osiedla nr 2, zwraca uwagę, że tego typu odpady są potencjalnym źródłem koronawirusa. – Rękoma dotykamy różnych rzeczy, na których gromadzą się drobnoustroje, dlatego rękawiczki powinny bezwzględnie trafiać do kosza, bo nigdy nie wiemy, kto je nosił – podkreśla. – Powinniśmy więc je traktować jak odpady skażone. Obawiam się, że kiedy w ten czwartek wejdzie obowiązek noszenia maseczek higienicznych w miejscach publicznych, również nimi będziemy mieli zaśmiecone całe miasto. Póki co napotykam się na pojedyncze sztuki – dodaje. – Faktycznie, problem rękawiczek fruwających i zalegających chodniki, rowy czy zarośla, jest dość spory – przyznaje pani Beata. – Przede wszystkim to sprawa kultury osobistej, ale też otwartych koszy, z których z łatwością wiatr rozwiewa. Wszelkie zapewnienia rządu w kwestii, jak to jesteśmy świetnie przygotowani do walki z epidemią, wychodzą nawet w tak podstawowych rzeczach, jak odpowiednie kosze na materiał skażony- ubolewa. Karol Wesołowski zapowiada interwencję w tej sprawie w Urzędzie Miejskim. – Będę naciskał na lokalne władze, żeby kosze na śmieci były dostosowane do tego typu odpadów – zapewnia.

Paweł Galek

One Response to "Kolbuszowa zaśmiecona zużytymi rękawiczkami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.