
RZESZÓW. Czy pożary altan są efektem podpaleń?
Kilka dni temu spłonęła kolejna altana na ogródkach działkowych przy al. Powstańców Warszawy. W ciągu ostatniego kwartału to już 3 pożar w tym miejscu. – Parę lat temu działo się to samo. Ktoś podpalał te domki. Czyżby tajemniczy podpalacz wrócił? – zastanawiają się mieszkańcy. Obawiają się że następnym razem ich domy lub samochody mogą zostać zniszczone.
– W ostatnim kwartale odnotowaliśmy trzy takie zdarzenia. 13 października, 13 listopada i 21 listopada. W jednym przypadku były dwie altanki obok siebie, a w dwóch poprzednich po jednej – informuje mł. bryg. Grzegorz Wójcicki, rzecznik Komendanta Miejskiego PSP w Rzeszowie. Jakie mogły być ich przyczyny? – Ciężko nam powiedzieć na miejscu akcji, co mogło wzniecić pożar – pozostawienie czegoś czy przypadek. To jest problem, bo te altanki ulegają całkowitemu spaleniu. Gdy ktoś nas poinformuje o pożarze, zanim dojedziemy na miejsce, to altanka już jest cała objęta ogniem – zaznacza rzecznik. Dochodzenie prowadzi Policja.
Mieszkańcy okolicznych bloków i domów zastanawiają się, czy pożary to przypadek, czy może ktoś za nimi stoi. – Może wywołują je mieszkający w opuszczonych altankach bezdomni, a może to „dzieło” piromana lub jest jeszcze inny powód bardziej tajemniczy?- pyta nasz czytelnik. Tak czy inaczej koszt wyjazdów zastępu straży pożarnej nie jest mały. – Sumuje się ilość zastępów, liczbę kilometrów i pracę każdego ze strażaków. Można to liczyć w tysiącach złotych – mówi mł. bryg. Grzegorz Wójcicki.
To nie pierwszy raz, kiedy dochodzi tam to pożarów. Parę lat temu strażacy zmagali się z podobną falą podpaleń. W ciągu roku odnotowano ich kilkanaście. Już wtedy mieszkańcy domyślali się, kto za tym stoi. Jedna z wersji zakładała, że ogień przypadkowo wzniecali kręcący się tam bezdomni. Inna mówiła, że podpaleń dokonuje ktoś z mieszkańców okolicznych domków. Wśród rzeszowian pojawiła się nawet opinia, że pożary są wywoływane na zamówienie właściciela, który chciał szybko „posprzątać” teren. – Miejmy nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z przeszłości i takie nie będą się zdarzać częściej – mówią mieszkający w okolicy ogródków działkowych rzeszowianie.
Wioletta Kruk



7 Responses to "Kolejna plaga pożarów w ogródkach działkowych?"