„Kolejne lata to albo podwyżki podatków, lub wprowadzenie nowych paraopłat”

Rozmowa z Dominikiem Łazarzem, ekonomistą Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, a także wicedyrektor Centrum Dokumentacji Europejskiej.

„Piątka Morawieckiego” to zbawienie dla Polaków czy ruina budżetu?
W krótkim czasie nowe programy na pewno poprawią budżety domowe wielu Polaków. Jeżeli chodzi jednak o finanse państwa to mowa raczej o negatywnych skutkach. Zapowiadane obietnice muszą zwiększyć deficyt budżetowy, gdyż prognozowane przez rząd uszczelnianie VAT, już nie będzie tak mocne jak wcześniej. Ponadto gospodarka wielu krajów wspólnoty, a zwłaszcza strefy euro, zaczęła hamować, więc już widać pierwsze elementy kryzysu. Będzie on naturalnym zjawiskiem po wielu latach dobrej koniunktury gospodarczej.

Ile nowe zapowiedzi mogą kosztować podatnika?
W Polsce mamy dziś prawie 8 mln emerytów i rencistów. Gdyby zapowiadania dla nich „trzynastka” wyniosła 1100 zł, to koszt tylko tej obietnicy osiągnąłby poziom ok. 8.7 mld zł. Jak do tego dołożymy emerytów i rencistów KRUS to wydatek ten przekroczy 10 mld zł. Ponadto 500 plus na pierwsze dziecko może uszczuplić budżet o blisko 19 mld zł, a cały program zamknie się kwota ok. 40 mld zł. W uchwalonym jeszcze kilka tygodni temu budżecie nie ma tych kwot.

Czeka nas więc podwyżka starych podatków, nowe opłaty czy może droższa żywność?
Teraz jesteśmy w okresie świetnej koniunktury, a mimo tego mamy miliardowy deficyt w budżecie, gdzie powinniśmy oszczędzać na gorsze czasy, tak jak robią to inne państw UE.  W pierwszym roku jakoś budżet się dopnie, ale kolejne lata to albo podwyżki podatków lub wprowadzenie nowych paraopłat. Podobnie jak to było w ostatnich trzech latach. Już dziś mamy dużo droższe rachunki za energię, wywóz śmieci czy też produkty w sklepach.

Obietnice PiS nie są skierowane dla młodych, bezdzietnych osób, które ukończyły 26 lat?
Państwo w szczególny sposób powinno dbać o sytuację rodzin, jednak rzeczywiście propozycje PiS praktycznie w znikomym stopniu dotyczą ludzi 30-40 letnich nie mających dzieci. Niestety dziś trochę tak to wygląda, że o tej grupie społecznej się zapomina, a wręcz traci ona na coraz większych transferach, które powodują wzrost cen i opłat. Co mają zrobić 30-40 latkowie? To pytanie trudne i i szczerze nie mam na nie łatwej odpowiedzi.

Nowe obietnice PiS są przekalkulowane na kampanie wyborczą do PE?
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że tak jest. Dowodem m.in. jest to, że w przyjętym kilka tygodni temu budżecie nie ma mowy o wyższych transferach socjalnych. Dodatkowo zaraz po wprowadzaniu 500 plus, Platforma Obywatelska złożyła propozycję aby objąć tym programem wszystkie dzieci. Teraz PiS nagle przed wyborami zdecydował się na ten krok. Te propozycje, mogą kosztować budżet państwa blisko 40 mld zł. Uważam, że takie skonstruowanie finansów może nas doprowadzić do podobnych problemów jakie miała Grecja. Działania PiS potocznie nazwałbym programem #GrecjaPlus.

Rozmawiał Kamil Lech

12 Responses to "„Kolejne lata to albo podwyżki podatków, lub wprowadzenie nowych paraopłat”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.