
WETLINA. Chyba mamy sezon na niewybuchy, bo kolejne trzy znalazł turysta z Rzeszowa, który wybrał się na wędrówkę po Bieszczadach.
Trzy radzieckie granaty moździerzowe (kal. 82 mm) leżały sobie jakieś 400 metrów od granicy polsko-słowackiej w okolicy góry Dziurkowiec, jak gdyby nigdy nic. Rzeszowianin przytomnie zawiadomił o swym znalezisku straż graniczną, a ta wysłała patrol z placówki w Wetlinie.
Strażnicy zabezpieczyli teren i wezwali saperów z 21 Batalionu Dowodzenia w Rzeszowie, a ci po sprawdzeniu, czy wokół nie ma innych niespodzianek z II wojny światowej, zabrali niewybuchy na poligon do neutralizacji.
emka


