
Rząd nie chce zamykać szkół i wprowadzać zdalnego nauczania, ale to i tak się dzieje. Z powodu zakażeń COVID-19 wśród nauczycieli lub uczniów kolejne klasy są wysyłane do domów. Jeszcze pod koniec października informowaliśmy o 80 placówkach, które musiały przejść na naukę online. Dziś jest ich już ponad 100.
„W związku z pogarszającą się sytuacją kadrową w naszej szkole informujemy, że po otrzymaniu pozytywnej opinii Dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kolbuszowej od środy – 3 listopada do piątku – 5 listopada wszystkie klasy 4-8 przechodzą na nauczanie zdalne.
Uczniowie z klas 1-3 przychodzą do szkoły i będą się uczyć w trybie stacjonarnym. Będzie również czynna świetlica szkolna. Do 5 listopada zmieniony będzie rozkład jazdy autobusów – kurs poranny bez zmian, kurs powrotny po 5 lekcji – ok. 12.50” – informuje dyrekcja SP nr 2 w Kolbuszowej.
Coraz więcej rodziców dostaje takie informacje. Kolejna fala przybiera na sile. Widać to w statystykach zakażeń i zgonów, ale i rosnącej liczbie zamykanych szkół.
2 listopada Ministerstwo Edukacji i Nauki informowało, że w 31 szkołach podstawowych uczniowie uczyli się zdalnie, a w 930 w trybie mieszanym. Wśród placówek ponadpodstawowych na „zdalnym” były 32 szkoły, a 437 funkcjonowało hybrydowo.
Zgodnie z danymi z 3 listopada, zdalnie pracowały już 43 podstawówki, a w trybie mieszanym – 1 405. W przypadku szkół średnich te liczby wynosiły odpowiednio: 46 i 666.
Jak wygląda sytuacja na Podkarpaciu? Częściowo lub w całości zajęcia zawieszono w 110 placówkach. Dotyczy to: 13 przedszkoli, 63 szkół podstawowych, 13 szkół liceów, 18 techników oraz 3 szkół branżowych (red. dane z 3 listopada) – informuje Katarzyna Kwiatanowska-Rodkiewicz z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Zajęcia zawieszono całkowicie w Gminnym Przedszkolu w Kołaczycach (pow. jasielski), Przedszkolu Samorządowym w Tropi oraz Szkole Podstawowej nr 25 w Rzeszowie.
Nauczanie zdalne dla wszystkich?
Od kilku tygodni minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powtarzał, że nie ma planów, by w całym kraju zostawić uczniów w domu. Ostatnio jego wypowiedzi są nieco bardziej ostrożne. – Mamy pełną świadomość tego, że przy drugiej i trzeciej fali sytuacja wyglądała inaczej niż przy czwartej fali. Tam była konieczność podejmowania takich decyzji, żeby przeciąć komunikację społeczną, kontakty społeczne, w ramach których wirus się rozprzestrzenia. Dziś sytuacja jest inna, jest ciężka, ale nie tak, jak przy drugiej i trzeciej fali – stwierdził niedawno w radiowej Jedynce minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Podkreślił, że tak długo, jak będzie to możliwe – a na razie nie jest przewidywana zmiana – nauka stacjonarna będzie kontynuowana. – Nie jestem w stanie wykluczyć sytuacji, w której znów służba zdrowia będzie na skraju wydolności, a przypadków zachorowań, a przede wszystkim hospitalizacji i ciężkich przypadków będzie tyle, że znów trzeba będzie oddziaływać na kontakty społeczne […] Spodziewam się, że najpierw, jeśli by do tego dochodziło, to będziemy mieli ograniczenia w innych sferach życia publicznego, a nie w szkole
– zaznaczył minister Czarnek.
wk



6 Responses to "Kolejne szkoły zawieszają zajęcia"