
TAURON BASKET LIGA. Zespół z Tarnobrzega przegrał po raz piąty z rzędu i jest jedynym w lidze, który nie zaznał smaku zwycięstwa.
– To nie był mój wymarzony debiut i troszkę inaczej wyobrażałem sobie ten mecz; może nie to, że wygramy, ale że będziemy bardziej zmotywowani. Motywacja „siadła” po wielkiej nieskuteczności, jaką zaprezentowaliśmy. Jak się nie trafia, to później nie chce się bronić i to się przełożyło na wynik meczu – stwierdził po niedzielnym pojedynku w Sopocie trener ekipy Stabill Jeziora, Arkadiusz Papka.
Pierwsza kwarta spotkania w Ergo Arenie była bardzo wyrównana i nic nie wskazywało na pogrom „Jeziorowców”. Od II kwarty jednak zarysowała się już przewaga gospodarzy, która stale rosła.
– Znów zaczynamy dobrze mecz, walczymy jak równy z równym, a później mamy przestoje i gramy falami. Przychodzi rozluźnienie i rywal nam odjeżdża i potem ciężko jest odrabiać straty. Nie pozostaje nam nic innego, jak przeprosić kibiców za naszą postawę – mówi Michał Nowakowski, rozgrywający „Jeziorowców”.
Goście na początku drugiej połowy przegrywali 16 punktami, ale dzięki dwóm trójkom Nowakowskiego potrafili zbliżyć się do rywali na zaledwie sześć punktów. – Uważam, że powinniśmy grać lepiej, ale jesteśmy trochę jak taka ciężka lokomotywa. Zanim nabierzemy prędkości potrzebujemy trochę czasu – mówił trener Trefla, Darius Maskoliunas, którego zespół bardzo dobrze spisał się w defensywie, pozwalając rywalom na trafienie niespełna 35 proc. swoich rzutów z gry. Z 64 rzutów oddanych, zaledwie 22 znalazły drogę do kosza. Gospodarze z dużą łatwością punktowali przeciwnika, dominując we wszystkich elementach koszykarskiego abecadła. Podopieczni Maskoliunasa roznieśli tarnobrzeżan w drobny mak, w przekroju całego spotkania trafiając na solidnej 54-procentowej skuteczności z gry oraz kompletnie dominując strefę podkoszową, gdzie zebrali o 11 piłek więcej.
Trefl Sopot – Stabill Jezioro Tarnobrzeg 87:59 (15:13, 27:15, 17:17, 28:14)
Trefl: Gadri-Nicholson 12, Waczyński 11 (2×3), Brambly 0, Majstorovic 4 Jeter 6 oraz Leończyk 18 (1×3), Roszyk 9 (1×3), Vasiliauskas 9 (2×3), Michalak 9, Stefański 7, Dzierżak 2.
Jezioro: Nowakowski 16 (4×3), Krajniewski 2, Doaks 4, Allen 4, Łukasiak 4 oraz Fitzgerald 17, Marciniak 2, Simon 8, Patoka 2, Rajewicz 0, Pyszniak 0.
Sędziowali: T. Trawicki, R. Putyra, i J. Pietrzak. Widzów 2 tys.
rm


