
PODKARPACIE. 5 grudnia decyzją GIF wycofano z rynku piętnaście serii leku hamującego wydzielanie kwasu solnego w żołądku.
Lek na zgagę zawierał trujący związek, a konkretnie N-nitrozodimetyloaminę (NDMA), bardzo niebezpieczny dla wątroby (jest wstrzykiwane szczurom, by przyspieszyć u nich postęp choroby nowotworowej), który niedawno podejrzewano w metforminie, leku na cukrzycę (resort zdrowia temu zaprzeczył), ale już wiadomo, że dopiero 15 stycznia dowiemy się, w których lekach z metforminą poziom rakotwórczej substancji był przekroczony. We wrześniu GIF wycofał z rynku kilkanaście produktów leczniczych zawierających substancję czynną Ranitidinum. Przyczyna taka sama. W sumie nie ma miesiąca by nadzór nie wycofywał z rynku od kilku do kilkunastu preparatów (w listopadzie 14). Czy pacjenci o tym wiedzą?
Decyzje te oznaczają, że do momentu uzyskania potwierdzenia jakości tych produktów leczniczych obrót nimi (sprzedaż) jest wstrzymany we wszystkich hurtowniach i aptekach.
Pacjenci posiadający produkty lecznicze, których dotyczą decyzje powinni w pierwszej kolejności skonsultować się z lekarzem, celem ustalenia dalszego sposobu terapii. Tak było przeszło rok temu (w lipcu 2018 roku), gdy z rynku wycofano kilkadziesiąt leków na nadciśnienie. Powód był ten sam: zawarta w nich substancja czynna, czyli walsartan, pochodziła od tego samego chińskiego producenta, a część jego produkcji była zanieczyszczona NDMA. Tylko skąd mają o tym wiedzieć chorzy? Przecież mało kto zagląda na strony GIF by sprawdzać ich decyzje. – Ma pani trochę racji. O ile z aptek wycofujemy natychmiast wszystkie wykazane w decyzji medykamenty to pacjent, który już wcześniej kupił lek z tej serii może o tym nie wiedzieć. Po pierwsze wiele z tych leków jest bez recepty i można je kupić nawet na stacji benzynowej. Generalnie jednak jeżeli chodzi o leki recepturowe farmaceuci mają obowiązek raportowania o podjętych działaniach przy wycofaniu produktu. I tak w przypadku np. Debridatu (stosowanego w celu regulowania perystaltyki jelit oraz całego układu pokarmowego), który został wycofany w listopadzie (istniało ryzyko, że w produkcie może znajdować się ciało obce), dzwoniliśmy do przychodni, która wystawiła receptę i dzięki tak uzyskanym kontaktom powiadamialiśmy chorych o wycofaniu. Powiadomiony w ten sposób pacjent ma prawo przynieść ten lek, my zwracamy mu pieniądze, korygujemy to w papierach i wysyłamy do utylizacji – zapewnia dr n. farm.. Lucyna Samborska, wiceprezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.
Farmaceutka zapewnia, że procedury te są zawsze stosowane, bo nadzór mocno to sprawdza. Podkreśla, że także pacjenci są coraz bardziej świadomi i często dopytują o skład leków. Dla swojego dobra warto więc od czasu do czasu zaglądać na stronę GIF. Stosowanie medykamentu, który znajduje się na liście leków wycofanych może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia i naszego życia.
Anna Moraniec



One Response to "Kolejny lek został wycofany"