III LIGA. „Pasiaki” zakończyły sezon z 9-punktową przewagą nad drugim w tabeli JKS-em Jarosław. A już w sobotę pierwszy barażowy bój z Kotwicą Kołobrzeg.
Kilka dni temu zwycięstwo „pasiakom” zapewnił Sebastian Dziedzic, w sobotnim meczu kończącym zmagania w lidze lubelsko-podkarpackiej jedynego gola zdobył Patryk Róg. Resoviacka młodzież staje się coraz bardziej aktywna.
Przeciwko Avii nie mogło wystąpić aż czterech ważnych piłkarzy Resovii. Między innymi lider pomocy Mateusz Świechowski i motor napędowy drużyny Michał Ogrodnik (obaj z powodu nadmiaru kartek). W składzie pojawiło się zatem kilku młokosów, znanych tylko tym, którzy obserwują grę zespołu rezerw albo ligę juniorów. Żółtodzioby radziły sobie jednak całkiem, całkiem.
Po zwycięstwo, a nie na wakacje
Resovia wygrała szósty kolejny mecz, co jest o tyle ważne, że każde zwycięstwo buduje atmosferę i wzmacnia pewność siebie. Odkąd stało się jasne, że tylko kataklizm mógłby odebrać „pasiakom” mistrzostwo III ligi lubelsko-podkarpackiej, w klubie myślano głównie o Kotwicy Kołobrzeg, pierwszym przeciwniku w barażach o II ligę. Mecz nad Bałtykiem już w sobotę o egzotycznej dla resoviaków godzinie 20, a nastroje bojowe.
– Słyszeliśmy, że trener Kotwicy mówił w wywiadzie, iż nas ogra, ale na jego miejscu byłbym ostrożniejszy. Jedziemy po zwycięstwo, a nie na wakacje. Jestem przekonany, że to my będziemy górą – podkreślał doświadczony pomocnik „pasiaków” Andrij Nikanowycz. O spotkaniu z Avią mówił niewiele. – Zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć bramkę zdobyliśmy trochę przypadkowo. Nie od dziś wiadomo jednak, że szczęście sprzyja lepszym. Poza tym Marcin Pietryka w końcu coś nam wybronił – żartował.
Zmieścił przy słupku
Gospodarze już do przerwy powinni prowadzić przynajmniej 1-0. Dobrych okazji nie wykorzystali jednak Kacper Rop i Sebastian Dziedzic. Jedynego gola zdobył po godzinie gry Patryk Róg, który dopadł do przypadkowo odbitej piłki i lekkim strzałem zmieścił ją tuż przy słupku. Kilka minut wcześniej resoviaków uratowała poprzeczka, a w końcówce – Marcin Pietryka, który wygrał pojedynek z Michałem Jeleniewskim.
– Cieszymy się ze zwycięstwa. Ten mecz niczego nie zmieniał w tabeli, ale powtarzam zawodnikom, że w każdej sytuacji trzeba walczyć o trzy punkty. Że muszą się zachowywać profesjonalnie – tłumaczył trener Maciej Huzarski. – Graliśmy mądrzej, mieliśmy piłkę, ale też kłopot, by coś z nią zrobić w ataku. Od niedzieli w pełnym składzie przygotowujemy się do meczu z Kotwicą.
RESOVIA 1
AVIA Świdnik 0
(0-0)
1-0 Róg (66.)
RESOVIA: Pietryka – Wilk (80. Konefał), Domoń, Makorin, Nikanowycz, Dziedzic, Vatseba, Kaliniec, Rop (60. Buczek), Pyrdek (63. Bereś) – Róg (74. Grześkiewicz).
AVIA: Gieresz – Czepiński, Bednarek, Gregorowicz, Wołodko, Jeleniewski, Starok, Sadło (74. Radziewicz), Kowalski – Nowak (77. Podstawka), Joc (46. Krawiec).
Sędziował Paweł Tucki (Zamość). Żółta kartka: Makorin. Widzów 600.
[print_gllr id=118676]


