
PODKARPACIE. Autostrada A4 Jarosław – Radymno już na finiszu, ale będzie to póki co tylko atrakcja.
Budimex pełną parą zbliża się do zakończenia swojego 25-kilometrowego odcinka z Jarosławia do Radymna. Niestety, firmy pracujące po sąsiedzku nie radzą sobie tak dobrze, stąd 25 kilometrów, które będzie gotowe do końca tego roku zacznie i skończy się w polach.
W środę odwiedziliśmy odcinek Budimexu i zobaczyliśmy jak idą prace. Na miejscu przejechaliśmy 25 kilometrowym odcinkiem, na którym leży już nowiuteńka nawierzchnia. Na trasie wymalowano już pasy, zamontowano większość oznaczeń i oświetlenia. W tej chwili trwają roboty przy montażu ekranów dźwiękochłonnych, barier i ogrodzeń.
– Wykonaliśmy, lub właśnie jesteśmy w trakcie wykonywania napraw wszystkich dróg lokalnych z jakich korzystaliśmy podczas budowy autostrady – mówi Wojciech Majdyś, dyrektor kontraktu.
Niestety firmy, które budują sąsiednie odcinki są dalekie od ukończenia prac. Na zachód od Budmiexu na odcinku od Rzeszowa do Jarosławia buduje Polimeks – Mostostal. Tutaj zaawansowanie prac jest dużo niższe i w zasadzie firma dopiero minęła połowę robót. Węzeł autostradowy Wierzbna, buduje Polimeks – Mostostal. Węzeł jest daleki od ukończenia stąd też na odcinek Budimeksu od strony Jarosławia nie wjedziemy. Może będzie to możliwe w maju.
Natomiast na wschodzie (Radymno – Korczowa) buduje grecka firma J&P AVAX. Tutaj sytuacja wygląda trochę lepiej, ale końca również nie widać. Co więc da nam zakończenie prac na odcinku Budimexu pytamy? – Na autostradę wjedziemy w Pawłosiowie i będziemy mogli pojechać dalej na wschód do Radymna gdzie będzie zjazd na drogę krajowa nr 77 do Przemyśla – mówi Wojciech Majdyś.
Otwarcie odcinka pozwoli więc wjechać na A4 z drogi wojewódzkiej nr 880 (Jarosław – Pruchnik). Wjazd znajduje się pomiędzy Pawłosiowem a Mokrą. Stamtąd będzie można dostać się do DK 77 na południe od Radymna, wyjedziemy z A4 na wysokości Zadąbrowia.
***
Całością A4 od Rzeszowa do Korczowej pojedziemy nie wcześniej niż w połowie 2014 roku. Oby jeszcze nie później.
Artur Getler



7 Responses to "Kolejny odcinek autostrady znikąd donikąd"