Kolejny przemyt żywych raków

Fot. Służba Celna
Fot. Służba Celna

KORCZOWA. Raki miały trafić najpewniej do Niemiec, ale dzięki celnikom z Korczowej są w zamojskim ZOO.

Korczowscy celnicy skontrolowali wjeżdżającego do Polski mercedesa na niemieckich numerach rejestracyjnych, którym kierował Ukrainiec. Poza bagażami znaleźli w samochodzie styropianowe pudło, które wypełnione było lodem i… rakami. 100 żywych okazów chronionego raka błotnego (łac. astacus leptodactylus) można byłoby legalnie przewozić, ale tylko mając stosowne zezwolenia, których oczywiście kierowca mercedesa nie miał. Ostatecznie przyznał się on do próby przemytu i został przekazany policji. Raki, jak większość przemycanych zwierząt, trafiły natomiast do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie funkcjonuje specjalny azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy.

To był już drugi w tym roku udaremniony przemyt raków na przejściu granicznym w Korczowej. W marcu 102 sztuki tych zwierząt usiłowano przemycić w autokarze.

emka

One Response to "Kolejny przemyt żywych raków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.