
ustawić w tym miejscu znak ostrzegawczy. Fot. Wit Hadło
PODKARPACIE. W niedzielę około godziny 14 przy głównej obwodnicy Rzeszowa, al. Armii Krajowej, sarna wbiegła na jezdnię i zderzyła się z samochodem osobowym. Na miejsce została wezwana policja. W ocenie kierowców, problemem jest fakt, że na ruchliwej drodze nie ma znaku, który ostrzegałby osoby za kółkiem przed takim zagrożeniem.
Do podobnych incydentów dochodziło w ostatnim czasie m.in. na al. Sikorskiego. – Jechaliśmy około 55 km/h, gdyż jezdnia była bardzo śliska. Podczas hamowania sarna „zatrzymała” się na błotniku – mówi zbulwersowany kierowca. Jak przestrzega Policja, prowadząc samochód zawsze należy brać pod uwagę, że pies lub kot może nagle wyskoczyć pod koła pojazdu.
Dlaczego w centrum miasta tak często pojawiają się dzikie zwierzęta? – Dzikie zwierzęta zatracają zdolności reakcji obronnych, bytują na terenach zabudowanych i przyzwyczaiły się do człowieka – mówi Marcin Hendzel, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Rzeszowie. – Poza tym teren miasta jest wyłączony z obwodów łowieckich i nie wykonujemy tam polowań – dodaje. Warto nadmienić, że zarządca drogi powinien zadbać o odpowiednie oznakowanie, jeżeli dzikie zwierzęta występują na konkretnym odcinku.
bsz



8 Responses to "Kolizja na al. Armii Krajowej. Pod koła pojazdu wpadła sarna"