Komary zadarły z burmistrzem

- Mam z komarami osobiste porachunki – żartuje Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. – Dwa tygodnie temu rzeczywiście insekty dotkliwie mnie pogryzły. Fot. Artur Getler
– Mam z komarami osobiste porachunki – żartuje Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. – Dwa tygodnie temu rzeczywiście insekty dotkliwie mnie pogryzły. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Będzie odkomarzanie miasta, bo…

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Dębicy padł pomysł odkomarzenia miasta. Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy, zdecydował się na takie posunięcie. Być może na tę decyzję wpływa fakt, że burmistrz ma z kamorami osobiste porachunki. Został tak pogryziony, że szukał pomocy na pogotowiu.

– Może warto byłoby rozważyć odkomarzanie miasta – proponowała na piątkowej sesji Rady Miasta radna Renata Barszcz (52 l.).  Jej pomysł spotkał się z przychylnym przyjęciem ze strony burmistrza i jego współpracowników. We wtorek pracownicy ratusza wysondowali, jakie byłyby koszty takiego przedsięwzięcia. Okazało się, że miasto będzie stać na odkomarzenie najbardziej newralgicznych pod tym względem rejonów.

Być może na chęć walki z komarami wpływ miały osobiste doświadczenia Pawła Wolickiego. – Rzeczywiście mam z komarami na pieńku – żartuje burmistrz.

Dwa tygodnie temu burmistrz został poważnie pogryziony, noga spuchła mu do tego stopnia, że przez tydzień utykał. Szukał nawet pomocy na pogotowiu, ale zniechęciła go kolosalna kolejka. – Ostatecznie leczyłem się sam – mówi.

Dębica zostanie częściowo odkomarzona. Wstępna decyzja zapadła we wtorek (2.07), jednak napiętego budżetu Dębicy nie będzie stać na odkomarzenie całego miasta. – Na pewno odkomarzymy tereny przy Wisłoce, parki miejskie oraz obszary, które zostały w tym roku dotknięte wylaniami i podtopieniami – mówi Paweł Wolicki. – Na takie działania znajdą się pieniądze w miejskim budżecie.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.