Komendant sprawdzał komendanta w… policyjnej bazie dotyczącej przestępców

- Mogę potwierdzić, że komisarz Józef Woźny sprawdzał w policyjnej bazie komendanta z Ropczyc, choć tego robić nie powinien - mówi mł. asp. Dominika Kopeć. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Fot. KWP Rzeszów
– Mogę potwierdzić, że komisarz Józef Woźny sprawdzał w policyjnej bazie komendanta z Ropczyc, choć tego robić nie powinien – mówi mł. asp. Dominika Kopeć. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Fot. KWP Rzeszów

ROPCZYCE. Policjanci, którzy z nami rozmawiali twierdzą, że to niesamowicie zabawna sytuacja. Tyle, że z-cy szefa komisariatu w Sędziszowie Młp. nie jest do śmiechu.

Do naszej redakcji dotarła dość nietypowa informacja. Okazuje się, że w policyjnej bazie KSIP, w której funkcjonariusze sprawdzają m.in. dane o sprawcach przestępstw, osobach poszukiwanych przez sądy i prokuratury, czy kierowcach, którzy otrzymali punkty karne z-ca komisariatu w Sędziszowie Młp. sprawdzał swojego… przełożonego mł. insp. Witolda Wójcika, komendanta Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach.

Do policyjnej bazy KSIP nie może wejść byle kto. Każdy funkcjonariusz ma swoją kartę, którą wprowadza do komputera i po wyszukaniu swojego nazwiska musi wpisać osobisty kod PIN. Taką metodę wprowadzono, żeby policjanci nie mogli sprawdzać w bazie zupełnie przypadkowych osób. Podkreślmy, że KSIP to prawdziwa kopalnia informacji.

Sprawdzenie nie na swoja kartę
Z relacji osoby, która zna szczegóły sprawy wynika, że z-ca szefa komisariatu w Sędziszowie Młp. pojechał do komendy w Ropczycach. W sekretariacie kobieta, która jest pracownikiem cywilnym i jednocześnie ma dostęp do bazy KSIP była zalogowana. W momencie, kiedy najprawdopodobniej wyszła z pomieszczenia z-ca komendanta z Sędziszowa Młp. zaczął sprawdzać komendanta Wójcika.

Czy to była jakaś tajna misja zlecona przez nie wiadomo kogo? Trudno powiedzieć. Wiadomo za to, że zrobił to nie na swoją kartę i było tylko kwestią czasu, kiedy do pracownicy sekretariatu przyjdą policjanci z pytaniem, dlaczego sprawdzała mł. insp. Wójcika?

Co na to oficer prasowy z ropczyckiej policji? – Mogę potwierdzić, że komisarz Józef Woźny sprawdzał w policyjnej bazie komendanta z Ropczyc, choć tego robić nie powinien – mówi mł. asp. Dominika Kopeć.

Uniknął poważnych konsekwencji
Sprawa o mały włos nie skończyłaby się na problemach kobiety pracującej w sekretariacie, ale jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, do zdarzenia doszło przy świadkach, którzy mieli wskazać jako winnego jednego z szefów sędziszowskich policjantów. Tym samym wszczęto postępowanie dyscyplinarne. – Zakończyło się ono rozmową dyscyplinująca z komisarzem Woźnym – dodaje mł. asp. Kopeć.

Oznacza to tyle, że z-ca komendanta komisariatu w Sędziszowie Młp. miał wiele szczęścia, bo za taki wyczyn mógł np. mieć sprawę w prokuraturze albo nawet zostać zwolnionym z szeregów policji.

Grzegorz Anton

26 Responses to "Komendant sprawdzał komendanta w… policyjnej bazie dotyczącej przestępców"

Leave a Reply

Your email address will not be published.