
RZESZÓW, PODKARPACIE. Nowy projekt ustawy o komornikach przewiduje ich upaństwowienie. Nie zlikwiduje tą bolączek dłużników.
Nowy projekt zakłada, że komornicy staną się pracownikami sądów, a opłaty egzekucyjne i sądowe będą wędrować do budżetu.
W Ministerstwie Sprawiedliwości powołano zespół, który ma pracować nad zmianą ustawy o komornikach i egzekucji – powiedział „Rzeczpospolitej” Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. Miałby on równoważyć interesy zarówno wierzycieli, komorników, jak i dłużników.
Nożyczki wierzyciela
Upaństwowienie komorników, zdaniem Mirosława Wolanina, rzecznika prasowego Izby Komorniczej w Rzeszowie, nie zlikwiduje bolączek egzekucji. Zdecydowana większość kontrowersyjnych działań komorników wynika z wad przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Zmiana statusu komornika nie spowoduje, że niejasne, niespójne, złe prawo stanie się lepsze i sprawiedliwsze. Komornik – to „nożyczki w rękach wierzyciela”. Jego zadaniem jest wykonywanie woli wierzyciela z uwzględnieniem praw dłużnika i obowiązujących procedur. Reguły jego postępowania powinny być jasne i precyzyjne – wówczas będzie on działał w zgodzie z prawem – niezależnie od tego, czy będzie prywatny czy państwowy. Komornik państwowy, pracujący na etacie, ale działający w oparciu o tę samą procedurę, będzie działał tak samo, bo inaczej nie będzie mógł.
Dla dłużnika bez zmian
Co te zmiany przyniosą przeciętnemu dłużnikowi? – Myślę, że niewiele. Nie spodziewam się znaczącego obniżenia opłat, bo utrzymanie egzekucji kosztuje – mówi Mirosław Wolanin. Skoro Państwo będzie musiało ją utrzymać, będzie musiało za to zapłacić. Skargi na działania komorników będzie rozpoznawał sąd, który tę egzekucję de facto będzie prowadził. Zajęcia wynagrodzeń, emerytur, rachunków będą dokładnie takie same, gdyż doniesienia milczą nt. reform w tym zakresie. Zajęcia ruchomości, spory o własność zajętych rzeczy, eksmisje – wszystko to będzie wykonywane wg tych samych procedur – może wolniej i z mniejszym zaangażowaniem, ale dokładnie w takim samym zakresie. Rozmyje się osobista odpowiedzialność komorników, gdyż za wszelkie nadużycia odpowiedzialność spadnie na sąd i państwo. – Dla nas to z pewnością lepiej, gdyż państwo będzie ponosić pełną odpowiedzialność odszkodowawczą, będzie odpowiadać również za nieprzemyślane procedury, myślę że mniej chętnie będzie zwalniać dłużników z opłat, które będą stanowić dochody budżetowe, przejmie ryzyko ekonomiczne związane z utrzymaniem kancelarii – wyjaśnia Mirosław Wolanin.
Wpływ na biznes
Silne państwo wymaga sprawnej i szybkiej egzekucji. – Bez tego przedsiębiorcy będą mieli problemy z odzyskiwaniem swoich należności od nieuczciwych kontrahentów, trudniej będzie uzyskać kredyty i pożyczki, a ich oprocentowanie będzie wyższe, wyższe będą odpisy podatkowe na tzw. złe długi, co zmniejszy dochody skarbu państwa, zwiększony będzie koszt pomocy matkom alimentowanych dzieci, co obciąży samorządy – mówi Mirosław Wolanin, rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Rzeszowie.
Marcin Żminkowski



7 Responses to "Komornicy do reformy"