
WARSZAWA. Opozycja inaczej niż prezydent ocenia blamaż wyborczy.
Prezydent Komorowski uspokaja sytuację, PiS zażądał odwołania członków Państwowej Komisji Wyborczej, SLD zaaapelował o unieważnienie wyborów.
– Apeluję o uspokojenie debaty wokół kwestii kłopotów ze sprawnym policzeniem głosów w wyborach samorządowych i sprawne ich policzenie. Te głosy będą skutecznie i uczciwie policzone. Choć zawiódł system. Gwarantami bezstronności wyborów są członkowie PKW. Przyjdzie czas na ocenę funkcjonowania Państwowej Komisji Wyborczej – powiedział w środę prezydent Bronisław Komorowski po spotkaniu z prezesami sądów, odpowiedzialnymi za wybór członków Państwowej Komisji Wyborczej.
– Ważne, aby – chociaż wolniej, ale skutecznie, poprawnie, z gwarancją uczciwości – zostały podane opinii publicznej wyniki głosowania w wyborach samorządowych – powiedział prezydent Bronisław Komorowski. – Po wyborach przyjdzie czas na oceny, także personalne – dodał.
Prezydent bronił członków PKW. – Warto pamiętać o tym, że gwarantami bezstronności, uczciwości i legalności wyborów są członkowie PKW – wyjątkowo doświadczeni prawnicy, ale niewątpliwie nie są to specjaliści od zarządzania. Są zresztą powoływani przez kolejnych, praktycznie wszystkich prezydentów III Rzeczypospolitej, zaczynając od 90. roku po czasy już mojej prezydentury – zaznaczył Komorowski po spotkaniu z prezesami organów wskazujących kandydatów do składu PKW.
– Po oficjalnym ogłoszeniu wyborów przyjdzie czas na wnikliwą ocenę funkcjonowania całości PKW, ale w szczególności Krajowego Biura Wyborczego. Być może powinno to oznaczać również decyzje personalne, ale przeprowadzane w zgodzie z obowiązującym prawem – ocenił prezydent.
Na czele KBW stoi Kazimierz Czaplicki. Jak podał w środę dziennik „Polska Gazeta Codziennie” Czaplicki w okresie PRL pracował w Kancelarii Rady Państwa, której przewodniczącym był Wojciech Jaruzelski. W rok po katastrofie smoleńskiej prezydent Komorowski odznaczył Czaplickiego za „wybitne zasługi w działalności na rzecz umacniana demokratycznego prawa wyborczego.”
Prawo i Sprawiedliwość zaprosiło na środę na godz. 17 na spotkanie za zamkniętymi drzwiami przewodniczących innych klubów parlamentarnych, z wyjątkiem klubu Twojego Ruchu. Zaproszenie przyjęli szefowie Sprawiedliwej Polski Zbigniew Ziobro oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller oraz Jan Bury z PSL.
SLD poszło dalej niż PiS. Zażądało powtórki głosowania. – Państwo polskie znalazło się w kryzysie – stwierdził Leszek Miller. – Domagamy się powtórzenia wyborów do sejmików wojewódzkich, rad powiatów, rad miast na prawach powiatów, rad dzielnic i rady Warszawy. Apelujemy do wszystkich sił politycznych i organizacji społecznych o porozumienie w tej sprawie – powiedział b. premier i wezwał Parlament Europejski i OBWE do „objęcie wyborów w Polsce misją obserwacyjną”.
TVP Info



3 Responses to "Komorowski broni szefów PKW"